Reklama

Czy "Hancock" wyjdzie na prostą?

Wtorek, 15 maja 2012 (11:47)

Efektowny film akcji z dużą dawką humoru, którą gwarantuje udana rola Willa Smitha. John Hancock, niegdyś superbohater, teraz jest nadużywającym alkoholu dziwakiem.

Zdjęcie

/   /materiały prasowe
/ /materiały prasowe

Swoimi heroicznymi wyczynami, niezadowolony, ze wszystkimi skonfliktowany, sarkastyczny i nierozumiany Hancock (Will Smith) mógłby ocalić wiele ludzkich istnień, zawsze jednak, każda z jego akcji pozostawia straty, od których dosłownie opada szczęka.

Mieszkańcy Los Angeles mają tego w końcu dość - wdzięczni, że mają swojego miejscowego bohatera, praworządni obywatele zaczynają się jednak zastanawiać, czym sobie zasłużyli na tego właśnie faceta.

Hancock nie troszczy się o opinię innych - i tak jest aż do dnia, w którym ratuje życie dyrektorowi ds. PR Rayowi Embrey (Jason Bateman). Wtedy właśnie niepopularny super-bohater zaczyna sobie zdawać sprawę z tego, że może mimo wszystko drzemią w nim jakieś pokłady wrażliwości...


Artykuł pochodzi z kategorii: Filmy TV

materiały prasowe

Reklama