Reklama

Idealny świat miasteczka Pleasantville

Środa, 30 maja 2012 (16:03)

„Miasteczko Pleasantville” to niezwykła historia o powrocie do przeszłości rodzeństwa – krnąbrnej Jennifer i melancholijnego Davida. Przenoszą się oni w świat bez barw, w którym nie ma zła i wątpliwości.

Zdjęcie

David przenosi się do czarno-białego uporządkowanego świata /fot  /materiały prasowe
David przenosi się do czarno-białego uporządkowanego świata
/fot /materiały prasowe

Jennifer i David to nastoletnie rodzeństwo wychowywane samotnie przez matkę. Rodzeństwo skrajnie różniące się charakterem i usposobieniem. Jennifer jest otwarta na świat, przebojowa i "na czasie". Interesują ją ludzie, ma wiele przyjaciółek, poszukuje pierwszego prawdziwego uczucia. David to chłopak zamknięty w sobie, refleksyjny, żyjący we własnym świecie. Spędza dużo czasu przed telewizorem, oglądając swój ulubiony serial z lat 50. "Pleasantville". Podczas jednego z odcinków psuje się pilot. David i Jennifer wzywają pomoc techniczną. Zagadkowy serwisant dostarcza rodzeństwu nowego pilota telewizyjnego. Po jego włączeniu nastolatki przenoszą się w czasie i lądują w latach 50., w idealnym miasteczku Pleasantville. Początkowo dla Davida nowa rzeczywistość wydaje się rajem. Wszyscy są dla siebie mili, dookoła jest sterylnie czysto i ładnie. Nie ma konfliktów, nikt nie wyjeżdża z miasteczka, bo właściwie po co? Tymczasem krnąbrna Jennifer jest odmiennego zdania. Szybko zaczyna się nudzić i dusić w atmosferze ciągłej szczęśliwości. Niebawem dziewczyna wywoła prawdziwy chaos w miasteczku. Od tej pory nic już nie będzie takie samo. 

Zdjęcie

"Miasteczko Pleasantville"
/fot /materiały prasowe

Urodzony w Los Angeles twórca filmu, Gary Ross, znany był przede wszystkim jako scenarzysta ("Duży", "Dave") i producent. W 1998 zdecydował się po raz pierwszy stanąć za kamerą. Ze znakomitym skutkiem.
- Na początku zadałem sobie pytanie, co by się stało, gdyby istniało miejsce, w którym nie ma barw, hałasu, wątpliwości i niepewności. A gdyby tak tchnąć prawdziwe życie w zawsze uprzejmych i przewidywalnych bohaterów czarno-białych sitcomów z lat 50.? - tak o źródłach powstania filmu mówił reżyser i scenarzysta. Twórca przyznaje się do inspiracji "Alicją w krainie czarów", "Czarnoksiężnikiem z Oz" i własnym dzieciństwem. Widać wpływy komedii Franka Capry, a sam pomysł może kojarzyć się z takimi filmami jak "Powrót do przyszłości" czy "Truman Show".
Twórcom udało się połączyć humor, fantazję, baśniowość z dawką refleksji i nostalgii. Obraz wyróżnia się niebanalną stroną formalną. Tytułowe miasteczko spowite na początku w czarno-białych kolorach, w miarę rozwoju akcji stopniowo zyskuje pełną paletę barw. Imponująco wypadają scenografia, kostiumy oraz muzyka Randy Newmana. W głównych rolach wystąpili Tobey Maguire i Reese Witherspoon. Film otrzymał trzy nominacje do Oscara, dwa wyróżnienia Saturn Award, nagrody krytyki amerykańskiej oraz dwie nagrody Golden Satellite Award.

"Miasteczko Pleasantville" (Pleasantville) - Komedia fantasy, USA, 1998, 120 min.
Reżyseria: Gary Ross
Obsada: Tobey Maguire, Reese Witherspoon, William H. Macy, Joan Allen, Jeff Daniels, J.T. Walsh, Don Knotts, Marley Shelton, Jane Kaczmarek, Giuseppe Andrews, Jenny Lewis, Marissa Ribisi, Denise Dowse, McNally Sagal, Paul Morgan Stetler
Emisje w Zone Europa: 02.06. (sobota) o godz. 20:00; 03.06. (niedziela) o godz. 16:05; 11.06. (poniedziałek) o godz. 20:00; 12.06. (wtorek) o godz. 16:05

Artykuł pochodzi z kategorii: Filmy TV

Reklama