Reklama

Czy facet zrozumie faceta?

Poniedziałek, 5 listopada 2012 (12:42)

W filmie "Mój rower", ojciec stawia na żart. Syn porozumiewa się ze światem za pomocą krzyku. Wnuk bywa dowcipny i agresywny. Zapraszamy na opowieść o spotkaniu trzech mężczyzn: bardzo sobie bliskich, a jednak ogromnie dalekich.

Zdjęcie

O tym, że faceci nie rozumieją kobiet, wiemy od dawna. Co jednak, jeśli nie rozumieją także samych siebie – zupełnie jak Maciek (Krzysztof Chodorowski), Paweł (Artur Żmijewski) i Włodek (Michał Urbaniak)? Przedstawiciele trzech pokoleń, skazani na swoje towarzystwo przez parę dni, o mało nie zwariują... /fot  /materiały prasowe
O tym, że faceci nie rozumieją kobiet, wiemy od dawna. Co jednak, jeśli nie rozumieją także samych siebie – zupełnie jak Maciek (Krzysztof Chodorowski), Paweł (Artur Żmijewski) i Włodek (Michał Urbaniak)? Przedstawiciele trzech pokoleń, skazani na swoje towarzystwo przez parę dni, o mało nie zwariują...
/fot /materiały prasowe

Zdjęcie

Sławny pianista Paweł (Artur Żmijewski) ma cierpliwość tylko do swojego instrumentu. Z synem i ojcem będzie musiał nauczyć się rozmawiać.
/fot /materiały prasowe

Nastoletni Maciek (Krzysztof Chodorowski) będzie miał dziecko z nauczycielką literatury. Rzecz niedopuszczalna? Naturalnie, zwłaszcza dla stanowczego taty chłopaka, pianisty Pawła (Artur Żmijewski). Życie jednak rządzi się swoimi prawami, przywołując nas do porządku wspomnieniami naszych własnych grzechów. Zwłaszcza tych wobec kobiet. Te zaś mają na sumieniu i Maciek, i Paweł, i lekkomyślny tata Pawła, Włodek (Michał Urbaniak). Uciekła od niego żona, Barbara (Anna Nehrebecka)... Mężczyzna dowiaduje się o tym pewnego rana, gdy budzi go przeraźliwe wycie psa. 

Zdjęcie

Wnuk Maciek (Krzysztof Chodorowski) i dziadek Włodek (Michał Urbaniak) łowią razem ryby. To wtedy po raz pierwszy zaczną ze sobą żartować. Do tej pory rządził niestety krzyk.
/fot /materiały prasowe

Dlaczego Baśka nie wyprowadziła zwierzaka? Bo jej nie ma, po 40 latach wspólnego życia zostawiła na stole kartkę z lakonicznym pożegnaniem i... zniknęła. Zrozpaczony Włodek sięga po butelkę, próbując zaś zagłuszyć rozpacz, pije do utraty przytomności. To właśnie wtedy do szpitala przyjeżdżają: syn Paweł prosto z Niemiec oraz wnuk Maciek, mieszkający od lat w Londynie. Trzy pokolenia mężczyzn, drąc ze sobą koty, wyzywając się i rozpamiętując w nieskończoność rany przeszłości (ot, choćby pewien dziecinny rowerek), wyruszą na poszukiwanie Baśki, a także samych siebie. - Podobno facet nie jest w stanie zrozumieć kobiety.

Czy jednak jest w stanie zrozumieć drugiego faceta - nawet, gdy jest to jego syn lub ojciec? - mówi Piotr Trzaskalski. I dodaje: - Każdy z nas jest dzieckiem - każdy miał ojca. Wielu z nas ma lub będzie miało dzieci i wnuki. To jest, mam nadzieję, widownia "Mojego roweru".

Maciej Misorny

"Mój rower" w kinach od 16 listopada.

Artykuł pochodzi z kategorii: Kino

Tele Tydzień

Reklama