Reklama

Gierszał i Kot pracowali z ekipą "Helikoptera w ogniu"

Czwartek, 14 czerwca 2012 (15:21)

W sierpniu na ekrany kin wejdzie „Yuma”, czyli połączenie kina akcji, komedii i romansu z popisową rolą Jakuba Gierszała. U boku gwiazdy „Sali samobójców” wystąpił Tomasz Kot, który zaskakuje najbardziej demoniczną rolą w dotychczasowej karierze. Występ w filmie Piotra Mularuka dał obu aktorom szansę współpracy z ekipą kaskaderów, mających na koncie m.in. hollywoodzki blockbuster – „Helikopter w ogniu”.

Zdjęcie

/Bartosz Mrozowski /materiały prasowe
/Bartosz Mrozowski /materiały prasowe

Środek lasu, gdzieś pod Zieloną Górą. Trzecia nad ranem. Z ciemności wyłania się Tomasz Kot i wolnym krokiem podchodzi do Gierszała. To kolejna filmowa konfrontacja gangstera Opata z młodym królem złodziei. Obaj przystają na brzegu podziemnego silosu, pozostałości po niemieckiej fabryce amunicji. Dwadzieścia metrów poniżej świętuje gang Zygi (Gierszała). Płoną ogniska, ktoś gra na bębnach.

- Wyglądało to tak, jakbyśmy stali na krawędzi piekła. - wspomina Kot - . - Przed wejściem na brzeg, zapytałem, czy będziemy mieć jakieś zabezpieczenie, bo wysokość i podsycany przez pirotechników ogień naprawdę robiły wrażenie. Usłyszałem, że mam się nie martwić, bo nad wszystkim czuwają czescy kaskaderzy, od których dostaliśmy specjalne pasy. I nagle jeden z nich, większy i szerszy ode mnie, powiedział: "This is the belt from "Black Hawk Down". To było naprawdę krzepiące, dowiedzieć się, że mam na sobie pas jednego z aktorów "Helikoptera w ogniu". Jakoś mnie to ucieszyło, że powiew wielkich produkcji tak nieoczekiwanie zawitał do naszego kraju.

Akcja filmu rozpoczyna się trzy lata po upadku PRL. Zyga (Gierszał) ma serdecznie dość oglądania kolorowego świata tylko w młodzieżowych pismach.  Z pomocą kumpli, a także obrotnej ciotki (Katarzyna Figura), zostaje królem "jumy" - drobnych kradzieży w Niemczech. Proceder szybko się rozpowszechnia, miejscowość Zygi dokonuje prawdziwego skoku cywilizacyjnego, a lokalny król jumaków zyskuje powszechny szacunek i powodzenie u płci pięknej (o jego serce wojują w filmie Karolina Chapko i Helena Sujecka).

Wkrótce jednak młodym i gniewnym wspólnikom Zygi (Krzysztof Skonieczny i Jakub Kamieński) przestaną wystarczać markowe ubrania i elektronika. Gdy wejdą w drogę rosyjskim gangsterom pod wodzą nieobliczalnego Opata (Tomasz Kot), a regularnie okradani Niemcy wprowadzą szczelniejszą ochronę przed rabusiami, zabawa w policjantów i złodziei zmieni się w niebezpieczną rozgrywkę.

"Yuma" w kinach od 10 sierpnia.


Artykuł pochodzi z kategorii: Kino

Reklama