Reklama

Adamczyk nagrał bajkę dla synka!

Poniedziałek, 14 maja 2012 (09:42)

Piotr Adamczyk czeka na orzeczenie sądu, dzięki któremu zostanie... ojcem. Adoptowany syn jego żony, Kate Rozz, już od jakiegoś czasu nazywa Piotra tatą. Specjalnie dla Shaantiego aktor nagrał audiobooka z nieśmiertelnym „Pinokiem”.

Zdjęcie

Piotr Adamczyk z żoną, Kate Rozz /    /Agencja W. Impact
Piotr Adamczyk z żoną, Kate Rozz
/ /Agencja W. Impact

Zdjęcie

Piotr Adamczyk i Kate Rozz pokazywali na Targach Książki, że ich związek ma się całkiem dobrze
/ /Agencja W. Impact

Kiedy Shaanti po raz pierwszy nazwał Piotra Adamczyka tatą, aktor był bardzo wzruszony i szczęśliwy. Zawsze marzył o założeniu rodziny, dzieciach i pełnym radości domu. Ślub z piękną modelką Kate Rozz, z którą ożenił się w styczniu, sprawił, że jego marzenia zaczęły się spełniać.

Jakiś czas temu Piotr Adamczyk dostał propozycję nagrania znanej na całym świecie baśni Carla Collodiego "Pinokio". Historia chłopca z drewna, który przeżywa mnóstwo przygód, zanim wróci do domu i stanie się kochającym synem, była jedną z ulubionych baśni Piotra w czasach, gdy sam był chłopcem. Aktor zgodził się też poświęcić swój czas na nagranie audiobooka, bo uznał, że będzie to wspaniały prezent dla Shaantiego.

Zdjęcie

Piotr Adamczyk w towarzystwie pięknej żony podpisywał audiobooki
/ /Agencja W. Impact

W niedzielę Piotr Adamczyk pojawił się w towarzystwie żony na 3. Warszawskich Targach Książki, by spotkać się z fanami swoimi i... Pinokia. Przez ponad godzinę podpisywał płyty z nagraniem i odpowiadał na pytania dzieciaków, które chciały dowiedzieć się, jak wygląda praca nad audiobookami.

Choć w prasie pojawiły się ostatnio pogłoski, że w małżeństwie Piotra i Kate nie dzieje się najlepiej, para zadała kłam wszystkim spekulacjom na ten temat. Po spotkaniu ze słuchaczami aktor i jego żona długo zwiedzali stoiska na targach, kupili sporo książek i zadowoleni wrócili do domu, w którym czekał na nich Shaanti.

- Kasia i dzieci to teraz cały mój świat - powiedział Piotr Adamczyk w wywiadzie, dodając, że nie zdawał sobie dotąd sprawy, jak wielkie szczęście może dać mężczyźnie miłość dzieciaków.
Shaanti to nie jedyne dziecko, jakie od niedawna zajmuje w sercu aktora ważne miejsce. Oprócz syna Kate Rozz ma także córkę Mię - owoc jej małżeństwa z francuskim biznesmenem, Jeanem Manuelem Rozzem. Niestety, spór byłych małżonków o to, gdzie mieszkać ma Mia, nie pozwala Piotrowi spotykać się z córką żony zbyt często. Pewnie dlatego jego oczkiem w głowie jest właśnie Shaanti.

Artykuł pochodzi z kategorii: Gwiazdy

Agencja W. Impact

Reklama