Reklama

Anna Jantar (1950-1980). Wciąż w naszych sercach

Czwartek, 2 lipca 2015 (09:30)

Przepiękny głos. Niezwykła wrażliwość artystyczna. Pogmatwane życie. I dramatyczna śmierć. 10 czerwca minęła 65. rocznica urodzin artystki.

Gdyby żyła, pewnie nadal byłaby młoda duchem. Córka Natalia Kukulska nigdy o urodzinach Mamy nie zapomina.

W tym roku, który od samego początku upływa pod znakiem legendarnej piosenkarki, napisała: „...Tak wiele lat nie ma Jej z nami, a wciąż towarzyszy nam w swoich piosenkach. Pośród tylu nowych utworów, których słuchamy, powracają do nas Jej przeboje. Spotykamy je w biegu dnia. Uśmiechamy się do wspomnień i do tej chwili, chwili, którą znów rozjaśniła piosenką. I jest nam – tu i teraz – inaczej...” (cytat za: www.nataliakukulska.pl).

Pamięć córki to jednak nie wszystko. W rocznicę 65. urodzin piosenkarki, 10 czerwca, na warszaw skim Żoliborzu przy ul. Słowackiego 27/33 odsłonięto tablicę poświęconą Annie Jantar i Jarosławowi Kukulskiemu. To tam para mieszkała w latach 1973- 1975. Ona zginęła 14 marca 1980 roku w katastrofie lotniczej. On odszedł w 2010 roku.

Pomysłów nie brakuje też poznańskim fanom, którzy złożyli u prezydenta miasta wniosek o nadanie imienia Anny Jantar ulicy w jej rodzinnym mieście.

Zachęcamy wielbicieli niezapomnianego głosu do lektury biografii „Tyle słońca” autorstwa Marcina Wilka: – Ta książka to pierwszy tak dokładny portret – przyznaje Natalia Kukulska. Obok dokumentów archiwalnych znajdziemy w niej rozmowy m.in. z mamą słynnej piosenkarki, panią Haliną Szmeterling.

Warto do niej zajrzeć, a potem posłuchać przebojów z tamtych lat: „Tyle słońca w całym mieście”, „Nic nie może przecież wiecznie trwać”, „Staruszek świat” czy „Zawsze gdzieś czeka ktoś”.

MAM

Artykuł pochodzi z kategorii: Gwiazdy

Tele Tydzień

Reklama