Reklama

Będzie trzeci ślub?

Wtorek, 7 sierpnia 2012 (10:49)

Zakochany, pełen energii, radosny. Podobno po raz trzeci się żeni. Podobno obecna partnerka Roberta Janowskiego zaprzyjaźniła się z jego pierwszą żoną... Tylko SHOW zna prawdę!

Zdjęcie

Robert Janowski i Monika Głodek /fot  /AKPA
Robert Janowski i Monika Głodek
/fot /AKPA

Przyjaciele Roberta Janowskiego (51) twierdzą, że muzyk do tego stopnia jest zauroczony nową partnerką Moniką Głodek, że zdecydował się poprosić ją o rękę. Mówi się, że trzeci ślub artysty planowany jest na jesień. "Robert ma naturę idealisty i niepoprawnego romantyka. Jest gotów na wszelkie szalone gesty wobec kobiety, którą pokochał. Ich ślub to tylko kwestia kilku miesięcy", mówią SHOW znajomi zakochanych. Podobno Monika przywiozła już nawet suknię ślubną ze Stanów Zjednoczonych. Świadkiem młodej pary ma być syn Roberta z pierwszego małżeństwa Makary Janowski (22). Podobno, podobno... Postanowiliśmy sprawdzić, ile prawdy jest w tych pogłoskach - u samego źródła. 

Zdjęcie

/fot /AKPA

Udało nam się skontaktować z przyszłą panną młodą Moniką Głodek. Odpisała nam: "Jesienny ślub to plotka. My, wydawałoby się, główni zainteresowani, również dowiedzieliśmy się o nim z prasy". W kolejnym mejlu dodała stanowczo, ale zabawnie: "Nic nie wiem o ślubie - moim ani żadnym innym. Fala artykułów jest jednak wydumana. Od pani zależy, czy da się pani jej ponieść". Bez względu na to, czy planują ślub, oboje mają wizję wspólnej przyszłości. Nikogo też nie dziwi fakt, że Janowski dwa lata od rozstania z żoną chce sobie na nowo ułożyć życie.

Podobno z Moniką znają się dostatecznie długo, by móc sobie w pełni zaufać. Pół roku temu muzyk wyjawił SHOW, że jest bardzo szczęśliwy. O Monice mówił niewiele: "Ona pracuje trochę w Stanach, trochę w Polsce. Jest pełną życia kobietą. Tyle. Kropka. Nic więcej nie powiem", usłyszeliśmy. Dziś Monika i Robert nie kryją się już ze swoim uczuciem. Niedawno w Pogorzelicy Monika oglądała turniej tenisowy, siedząc na kolanach ukochanego. Całowali się, przytulali i wyglądali na bardzo zakochanych. "Szczęście jest na wyciągniecie ręki. Tylko go nie zauważamy. Szukamy gdzieś daleko.

Wypatrujemy nie wiadomo jakich pięknych orłów (...). A tu obok siedzi malutki ptaszek... całkiem blisko. Najbliżej", mówił SHOW Janowski. Oczywiście o Monice! Aby w pełni cieszyć się nowym szczęściem, Robert musi jeszcze ułożyć swoje sprawy rodzinne. Częściowo mu się to udało - ma doskonałe relacje ze swoją pierwszą żoną Katarzyną Kalicińską (44). Para rozwiodła się 19 lat temu. Janowski miał wtedy opinię gwiazdy i niepoprawnego rockmana. W latach 80. występował w formacjach "Zoo" i "Oddział Zamknięty", potem w musicalu "Metro". Podobno małżeństwo z Kalicińską rozpadło się głównie z powodu jego szalonego trybu życia. Dziś eksmałżonkowie nie chowają do siebie urazy, a nawet się przyjaźnią. 

Zdjęcie

/fot /AKPA

Ich dorosły syn Makary (22) niedawno ożenił się z utalentowaną wokalistką jazzową Moniką Borzym (22). Mieszkają w Stanach, oboje studiują - Monika w akademii jazzowej, a Makary na wydziale reżyserii. Choć młodych i rodziców dzieli odległość, tworzą nowoczesną patchworkową rodzinę. Janowski z ukochaną Moniką oraz synem Makarym wpadają np. w odwiedziny na plan serialu "Życie nad rozlewiskiem II", gdzie Katarzyna Kalicińska pracuje jako producentka. Tuż po takim właśnie spotkaniu Katarzyna wrzuciła na portal społecznościowy zaskakujące zdjęcia (patrz obok). Wynika z nich, że Monika Głodek została jej przyjaciółką!

Na fotografii cała czwórka uśmiechnięta i objęta, na kolejnej Monika obejmuje się i wygłupia z Kasią. Monika Głodek dorzuciła potem żartobliwy komentarz: "Czyli, że można z rodziną ładnie na zdjęciu". Jednak wśród najnowszych fotografii Roberta brakuje tych z córkami Anielką (15) i Tolą (12) oraz drugą żoną Katarzyną Dańską (38). SHOW dowiedział się nieoficjalnie, że emocje po rozstaniu jeszcze nie opadły. Sam rozwód był długi i wyczerpujący psychicznie dla obu stron. Potem do Roberta Janowskiego wprowadziła się jego starsza córka Anielka. Na pytanie, dlaczego tak się stało i czy oboje z żoną zdecydowali o takiej sytuacji, SHOW usłyszał od Roberta tylko enigmatyczne: "Nie! Anielka zdecydowała".

Wtedy w opiece nad córką pomagała mu mama, mieszkająca kilka przecznic dalej. Janowski przyznał, że nie radzi sobie w kuchni, ale doskonale koordynuje zajęcia pozalekcyjne i rozmawia z córką. Wiele razy podkreślał, że ojcostwo traktuje bardzo serio. Sam wychowywał się w rodzinie bez ojca. Tego scenariusza nie chce powtarzać. Ale w kwestii wychowania córki Robert i jego druga żona mają zupełnie odmienne zdania. W rozmowie z SHOW Maciej Gieros z Sądu Okręgowego w Warszawie potwierdził informację, że niedługo odbędzie się druga już rozprawa o ustalenie praw do opieki nad małoletnią Anielką... W przypadku tej pary sprawdziło się powiedzenie, że od miłości do nienawiści tylko jeden krok.

A przecież kiedy przed laty Janowski starł się o względy swojej drugiej eksżony Katarzyny Dańskiej, pisał dla niej wzruszające wiersze miłosne, ukrywał je w cukierkach i wrzucał o świcie przez okno. Może być coś bardziej romantycznego? Mimo to ona nie od razu uległa tym gestom i komplementom, bo muzyk miał opinię faceta, za którym szaleją kobiety. Kilka lat żyli szczęśliwi w wolnym związku. Dopiero po narodzinach córek zdecydowali się powiedzieć sobie "tak". Katarzyna Dańska mówiła wtedy dziennikarzom, że dla niej ślub jest ważny, bo scala rodzinę. Okazało się, że nie dość mocno... Czy czas uleczy rany byłych małżonków? Czy uda im się zakopać wojenny topór? Na razie trudno sobie wyobrazić, by w przyszłości mogli pozować do wspólnego zdjęcia, tak jak dziś Janowski ze swoją pierwszą żoną. W wywiadzie dla SHOW Robert powiedział: "Każdy ma prawo do szczęścia. I tego każdemu życzę". Trudno odmówić mu racji.

Iwona Czarnyszewicz

Artykuł pochodzi z kategorii: Gwiazdy

Show

Reklama