Reklama

Brodzik rozsądnie wydaje to, co zarabia

Środa, 17 października 2012 (10:34)

Joanna Brodzik, którą wkrótce znów oglądać będziemy jako Małgosię Jantar w czwartej serii „Życia nad rozlewiskiem”, należy do grona najlepiej zarabiających polskich aktorek. Przyznaje jednak, że bardzo rozsądnie wydaje to, co zarabia!

Zdjęcie

Joanna Brodzik /fot  /Agencja W. Impact
Joanna Brodzik
/fot /Agencja W. Impact

- Nie kupuję wszystkiego, co mi się podoba. Zawsze wolałam odkładać na coś poważniejszego. Planuję wydatki, a najchętniej w ogóle nie wydaję pieniędzy - wyznała Joanna Brodzik w jednym z wywiadów.

Zdjęcie

/fot /Agencja W. Impact

Joasia wychowała się w niezamożnym domu. Mówi, że były w jej życiu okresy wielkiej biedy i musiała nauczyć się wtedy przeżyć miesiąc jedząc wyłącznie naleśniki i zupę ogórkową. Twierdzi, że potrafi radzić sobie z małym budżetem. Kiedyś pracowała w fabryce szklanek w NRD, a za 200 marek, jakie wtedy zarobiła, kupiła bieliznę dla mamy i babci. Gdy nie dostawała propozycji z filmu i seriali, dorabiała prowadząc programy telewizyjne i moderując internetowe czaty. Jej los i stan finansów odmieniło dopiero spotkanie z Jurkiem Bogajewiczem i rola w serialu "Kasia i Tomek". Niemal z dnia na dzień Joasia stała się ideałem Polki i, co za tym idzie, wzbudziła zainteresowanie reklamodawców. Propozycje posypały się jak z rękawa.

Joanna Brodzik dziś nie musi już martwić się o finanse - jest jedną z najlepiej zarabiających w Polsce aktorek. Choć od kilku lat wciela się na ekranie wyłącznie w Małgosię Jantar w serialowej sadze o kobietach mieszkających na Mazurach, wciąż należy do grona gwiazd, o które walczą reklamodawcy gotowi zapłacić krocie, by została twarzą ich produktów.

Pieniądze jednak nigdy nie były dla Joanny najważniejsze. Kiedyś zgodziła się zagrać w filmie za darmo, bo chciała pomóc młodemu reżyserowi. Przez wiele lat wspierała - także finansowo - festiwal dzieci niepełnosprawnych w Lubsku. Chętnie i z wielkim zapałem angażuje się w różnego rodzaju akcje charytatywne.

Aktorka, pytana o to, czy kiedykolwiek myślała o wielkich inwestycjach, powiedziała: - Mogę sobie wyobrazić, że zajmę się na przykład... nieruchomościami. Przychodzi mi to w każdym razie łatwiej, niż wyobrażanie sobie siebie szalejącej w kasynach Las Vegas. Nie jestem rozrzutna!

Artykuł pochodzi z kategorii: Gwiazdy

Agencja W. Impact

Reklama