Reklama

Chciałby grać w Londynie

Wtorek, 2 października 2012 (10:17)

Poznaliśmy Krzysztofa Kwiatkowskiego jako recepcjonistę w serialu „Hotel 52”, który od początku kocha się w jego właścicielce Natalii. Teraz Artur Górski zmienił miejsce pracy, ale ich romans wciąż trwa.

Zdjęcie

Oprócz aktorstwa uwielbia muzykę i czytanie. – Jestem stałym bywalcem antykwariatów, w których można znaleźć wiele ciekawych książek – mówi. /fot  /AKPA
Oprócz aktorstwa uwielbia muzykę i czytanie. – Jestem stałym bywalcem antykwariatów, w których można znaleźć wiele ciekawych książek – mówi.
/fot /AKPA

Czy Twój bohater nie żałuje odejścia z Hotelu 52?

- Nie, bo bardzo tego potrzebował. To była dla niego szansa, żeby z recepcjonisty, który zawsze był niżej w sensie społecznym od Natalii, właścicielki hotelu, stać się menadżerem. 

Zdjęcie

Artur (Krzysztof Kwiatkowski) widzi swoją przyszłość z ukochaną Natalią (Laura Samojłowicz). Czy jego marzenie się spełni?
/fot /AKPA

Gdzie Cię jeszcze zobaczymy wkrótce?

- Rozpoczynam przygotowania do dwóch premier teatralnych. Pierwsza, to "Wyzwolenie" w krakowskim Teatrze STU, w którym powierzono mi rolę Konrada. Druga, w Teatrze Polskim w Warszawie, to "Irydion" Krasińskiego, w którym gram rolę tytułową. 

Cytat

– Popularność to wypadkowa tego, co robi aktor

Grałeś kiedyś w piłkę nożną. Czy pasja do tego sportu jest nadal obecna w Twoim życiu?

- W piłkę nożną nie gram, ale uprawiam inne sporty ogólnorozwojowe. Staram się też chodzić regularnie na pływalnię.

Urodziłeś się w Krakowie. Tam skończyłeś studia, a teraz mieszkasz w Warszawie. Udało Ci się już oswoić ze stolicą czy wciąż tęsknisz za Krakowem?

- Przyjechałem do Warszawy trzy lata temu. Bardzo mi się tutaj podoba, wynajmuję małą kawalerkę w Śródmieściu. Na pewno już nie wrócę do Krakowa. Myślę też o tym, aby wyjechać jeszcze dalej, może do Londynu albo Paryża i tam grać. Bardzo chciałbym się przekonać, jak się pracuje w obcym języku. Znam dobrze angielski, więc myślę, że byłbym w stanie sobie poradzić. Uczyłem się też przez siedem lat francuskiego.

Deklarujesz, że nie wziąłbyś udziału w żadnym show, nawet jeśli miałoby Ci to pomóc w karierze.

- Jestem początkującym aktorem. Nie chciałbym, aby mnie oceniano przez pryzmat tego, że na przykład tańczę w jakimś programie. Chciałbym, aby oceniano to, co i jak zagrałem. Chcę być teraz kojarzony z aktorstwem.

Skąd się wzięło u Ciebie aktorstwo?

- Aktorką jest Alicja, moja starsza o trzy lata siostra. Po studiach pracowała w Teatrze Polskim we Wrocławiu. Teraz przeniosła się do Warszawy i jest wolnym strzelcem. To jej zawdzięczam to, że wybrałem ten zawód. Dała mi po prostu impuls.

Rozm. Renata Gratkowska

Artykuł pochodzi z kategorii: Gwiazdy

Tele Tydzień

Reklama