Reklama

Grabarczyk znalazł receptę na udane małżeństwo

Piątek, 10 lutego 2012 (10:49)

Andrzej Grabarczyk, czyli Jerzy Chojnicki z „Klanu”, od 40 lat jest zakochany w tej samej kobiecie. Twierdzi, że znalazł receptę na szczęście i udane małżeństwo.

Zdjęcie

/   /Agencja W. Impact
/ /Agencja W. Impact

- Ta recepta jest bardzo prosta. Trzeba tylko... kochać - mówi Andrzej Grabarczyk. Aktor poznał swoją żonę podczas studiów w Olsztynie.

- Oboje z Zosią wybraliśmy się do Olsztyna na studia zootechniczne. Ja zrezygnowałem z nich na drugim roku i zdałem do szkoły aktorskiej, żona też postanowiła zmienić kierunek. Skończyła kulturoznawstwo w Gdańsku. Studiowaliśmy w różnych miastach, ale odległość nas nie rozdzieliła! - wspomina.

Andrzej Grabarczyk zwrócił uwagę na Zofię już na egzaminach wstępnych, ale to ona pierwsza zaczęła rozmowę. Urzekła go bezpośredniością i tym, że postrzegała świat dokładnie w taki sam sposób jak on. - Zosia od razu wpadła mi w oko, ale im lepiej ją poznawałem, tym bardziej byłem w niej zakochany - opowiada Andrzej.

Serialowy Jerzy Chojnicki jest prywatnie oddanym mężem, który potrafi kupić żonie kwiaty bez żadnej okazji i opiekuńczym ojcem, na którego syn Bartosz zawsze może liczyć w trudnych chwilach. Nad rodzinnym gniazdem czuwa Zofia Grabarczyk, która z ogromnym sercem prowadzi dom wybudowany niemal własnymi rękami przez Andrzeja.

Choć Andrzej jest człowiekiem bardzo zajętym, zawsze znajduje czas, gdy w domu trzeba coś naprawić lub wyremontować. Nie zatrudnia fachowców, ponieważ nie ma najlepszych doświadczeń z nimi związanych. Wszystko robi sam! Nauczył się, jak remontować domy, gdy w stanie wojennym wyjechał do Ameryki podreperować domowy budżet. Kupił odpowiednie poradniki, narzędzia i dziś potrafi murować, tynkować, układać parkiet i glazurę.

- Takiego męża, naprawdę można szukać ze świecą. Zarobi, doradzi, jakie perfumy kupić, przyniesie kwiaty, a co najważniejsze - wszystko potrafi zrobić w domu! - powiedziała w wywiadzie Zofia Grabarczyk. Andrzej, pytany o żonę, niemal zawsze powtarza, że dała mu to, co w życiu najważniejsze - ogromnie dużo miłości.

- Wszystko, co robię, robię po to, by Zosia nigdy nie żałowała, że przed laty zgodziła się zostać moją żoną - mówi aktor.


Artykuł pochodzi z kategorii: Gwiazdy

Agencja W. Impact

Reklama