Reklama

Grażyna Torbicka w małym kinie!

Piątek, 7 września 2012 (15:01)

Jeden z portali internetowych podał niedawno, że Grażyna Torbicka straciła pracę w telewizji. Ona sama dowiedziała się o tym fakcie od znajomego, który zadzwonił, mówiąc delikatnie: "Słyszałem, że nareszcie rzuciłaś Telewizję Polską" - relacjonuje z uśmiechem całe zdarzenie Grażyna Torbicka, która w nowym sezonie zaprosi publiczność do "Kocham kino".

Zdjęcie

Grażyna Torbicka /fot  /AKPA
Grażyna Torbicka
/fot /AKPA

Jak zareagowała Pani na informację, którą podał jeden z portali, że straciła Pani pracę w telewizji?

- Sama nie śledzę tego rodzaju doniesień i nowości. To był weekend. Zadzwonił do mnie znajomy, mówiąc delikatnie: "Słyszałem, że nareszcie rzuciłaś Telewizję Polską" (śmiech).

Nie przeszło Pani przez myśl, że "może o czymś nie wiem"?

- Staram się nadstawiać ucha i wydaje mi się, że na razie kontroluję sytuację. Wielokrotnie rozpisywano się już o moich rzekomych tajnych spotkaniach i mających nastąpić transferach. Przyjmuję to z uśmiechem. Najbardziej rozbawiło mnie w tej informacji stwierdzenie: "Grażyna Torbicka nie będzie już prowadzić "Pytania na śniadanie". Oznaczałoby to, że moja praca w TVP polegała na prowadzeniu programu śniadaniowego. To jest lekko załamujące, bo wydawało mi się, że formuła, która mnie interesuje, jest doskonale znana. Mnie interesuje program związany z kulturą i na tym się skupiam, zwłaszcza w programie "Kocham kino", czy podczas festiwalu Dwa Brzegi w Kazimierzu Dolnym.

I w nowym sezonie zaprosi Pani festiwalową publiczność do programu "Kocham kino"?

- Gratuluję dobrego tropu. Rzeczywiście, raz w miesiącu będziemy proponować spotkanie z gościem specjalnym, w którym uczestniczyć będzie grupa czterdziestu, pięćdziesięciu miłośników kina. Nasza publiczność. Chcielibyśmy zadomowić się od grudnia w kinie Iluzjon. Dostaję szereg dowodów na to, że ludzie chcą być częścią programu "Kocham kino" i dajemy im szansę, aby mogli spotkać się ze swoimi idolami. Tu będą mieli swoje miejsce. Pracujemy też nad fanpage'm na facebooku. Zapraszam wszystkich do współpracy. Nigdzie jak widać się nie wybieram, a jak będę miała zamiar na pewno o tym fakcie poinformuję opinię publiczną (śmiech).

Beata Banasiewicz - AKPA

Artykuł pochodzi z kategorii: Gwiazdy

teletydzien.pl/AKPA

Reklama