Reklama

Jego największą pasją jest taniec

Czwartek, 26 kwietnia 2012 (09:39)

Paweł Marczuk, czyli Piotrek „Grochol” Grochalski z „Przepisu na życie”, miał zaledwie 14 lat, gdy po raz pierwszy stanął przed kamerą. Aktorstwo jednak nigdy nie było dla niego ważniejsze niż... taniec!

Zdjęcie

Paweł Marczuk znany ostatnio jako "Grochol" z "Przepisu na życie" /    /Agencja W. Impact
Paweł Marczuk znany ostatnio jako "Grochol" z "Przepisu na życie"
/ /Agencja W. Impact

Taniec to największa pasja serialowego "Grochola". Paweł nie wyobraża sobie, że mógłby bez niego żyć. Ma na swoim koncie tytuł Wicemistrza Polski w kategorii Juniorów w tańcu break-dance, pracuje jako instruktor i choreograf grupy tanecznej Fly High, którą założył.

Rok temu Paweł zarejestrował swoją grupę jako... firmę Fly High Entertainment.
- Naszą misją jest rozwój b-boyingu i szerzenie go wśród dzieci, młodzieży i dorosłych. Organizujemy też obozy taneczne, pokazy break-dance, imprezy - mówi Marczuk.

Na treningi, które prowadzi Paweł, przychodzi mnóstwo osób. Chcą nie tylko nauczyć się trudnej sztuki b-boyingu (specyficzny taniec z dużą ilością elementów siłowo-sprawnościowych), ale też osobiście poznać chłopaka, którego od kilku lat widują na ekranach swoich telewizorów.

Zdjęcie

Pawłowi największą popularność przyniósł serial "Przepis na życie"
/ /Agencja W. Impact

Paweł Marczuk debiutował epizodyczną rólką w "Pitbullu". Tak bardzo spodobał się reżyserowi Patrykowi Vedze, że dostał od niego zaproszenie do jego kolejnej produkcji - serialu "Twarzą w twarz". Później dołączył do obsady "Na Wspólnej", zagrał w kontrowersyjnym filmie "Galerianki" i wystąpił gościnnie w "Ludziach Chudego". Największą popularność przyniosła mu jednak rola "Grochola" w "Przepisie na życie", którą wciąż gra.
- Aktorstwo to fajna przygoda, ale moim sposobem na życie jest taniec - mówi Paweł.

O jego zdolnościach tanecznych dowiedzieli się nawet producenci show "Mam talent", który zaproponowali mu udział w programie... bez eliminacji. Paweł jednak odmówił.
- Musiałem się wtedy uczyć do matury - tłumaczy.

Paweł Marczuk konsekwentnie realizuje swoje marzenia. Bardzo poważnie myśli o przyszłości, wciąż uczy się i zdobywa nowe doświadczenia. Świetnie mówi po angielsku, bardzo dobrze zna język niemiecki, ciągle udoskonala swój warsztat taneczny.
- Nie powiedziałem przecież jeszcze ostatniego słowa jako tancerz i aktor - śmieje się.

Artykuł pochodzi z kategorii: Gwiazdy

Agencja W. Impact

Reklama