Reklama

Jej sposób na ciążę

Poniedziałek, 31 października 2011 (10:23)

To będzie mama na medal! Przez osiem miesięcy Ania nie poskarżyła się na żadne dolegliwości. Co robi, by mieć świetną formę? Trzyma się dawnego stylu życia. W ciąży prowadzi auto, podróżuje i bryluje na bankietach!

Zdjęcie

  Anna Mucha na festiwalu Karuzela Cooltury 2011 w Świnoujściu. Fot. AKPA /AKPA
  Anna Mucha na festiwalu Karuzela Cooltury 2011 w Świnoujściu. Fot. AKPA
/AKPA

Jej koleżanka Katarzyna Cichopek napisała książkę o tym, jak być seksowną mamą. Anna Mucha (31) poszła o krok dalej. Udowodniła, że potrafi być seksowną, nowoczesną kobietą w ciąży (obcisłe sukienki eksponują jej brzuch, szpilki podkreślają smukłe wciąż nogi, staranny makijaż ma być dowodem na to, że kto jak kto, ale Anna nie zmieni się w znużoną matkę Polkę). Mucha pokazała niedowiarkom, którzy wróżyli jej bezpowrotną utratę figury i depresję, że w tej roli radzi sobie równie znakomicie, jak w każdej innej. Co więcej, znalazła własny sposób na ciążę – postawiła na spontaniczność... i wygrała!

Gdy w czerwcu w programie „DD TVN” Andrzej Sołtysik zasugerował, że goszcząca w studiu Anna jest w ciąży, na portalach internetowych zawrzało.

„Mucha w ciąży? To jakiś żart? Pewnie sama rozpuszcza te plotki, żeby znów było o niej głośno”, pisali internauci. Wielu pamiętało, jak kilka lat temu twierdziła, że ciąża ogłupia kobiety... Tymczasem szybko okazało się, że Anna naprawdę spodziewa się dziecka ze swoim wieloletnim partnerem Marcelem Sorą (31) i jest z tego powodu bardzo szczęśliwa. Menedżer aktorki, Filip Mecner, zapewniał wydzwaniających do niego dziennikarzy, że jego klientka nie planuje żadnych zmian w karierze zawodowej, a ona uśmiechała się tajemniczo. Problem pojawił się, kiedy informacja o stanie Anny dotarła do producentów serialu „Prosto w serce”. Zaskoczeni tą informacją, musieli błyskawicznie wprowadzić zmiany w scenariuszu drugiej transzy serialu. Grana przez Annę Monika została wysłana do Las Vegas... I wtedy wyszło na jaw, że ciąża Muchy nie była planowana. „To był dla nas szok, bo Anka sprawia wrażenie osoby mającej wszystko pod kontrolą. Poza tym w pracy jest bardzo solidna, rzetelna i nie lubi sprawiać kłopotów. A producentom "Prosto w serce", chcąc nie chcąc, sprawiła problem”, mówi SHOW osoba z ekipy serialu. Na planie zastosowano zabiegi znane z zagranicznych produkcji: filmowano Muchę od pasa w górę, a kostiumografowie dopasowywali jej stroje tak, by ukryć rosnący brzuch. Mimo że Anna w ciąży czuła się świetnie i nie chciała robić przerwy w pracy, dni zdjęciowych miała mniej, niż wcześniej zakładano. Zaskoczeni informacją o ciąży aktorki byli również jej znajomi z branży. Mucha słynęła przecież z ogromnej ambicji zawodowej i nie ukrywała, że marzy o większej roli w filmie fabularnym. Poza tym status gwiazdy stacji TVN, wywalczony dwa lata temu zwycięstwem w TzG, zapewniał jej stałe źródło dochodów...

Jednak i z tym chwilowym kryzysem Anna sobie poradziła. Na planie „Prosto w serce” zachowywała się tak samo profesjonalnie, jak wcześniej.

„Nie miała żadnej taryfy ulgowej. Pracowała dokładnie tak samo, jak wszyscy”, mówi SHOW Marta Hopfer z PR TVN. Do ostatniej chwili nie było wiadomo, czy grana przez Muchę Monika będzie w ciąży. Ale w końcu scenarzyści serialu postanowili pójść jej na rękę. Jak dowiedziało się SHOW, Anna pojawi się w końcowych odcinkach serialu, które emitowane będą w grudniu tego roku. Monika Milewska wróci z Las Vegas... w ciąży! Zdjęcia do tych odcinków rozpoczęto pod koniec września. Mucha na planie „Prosto w serce” pracować będzie, podobnie jak reszta ekipy, do połowy października. „Teraz jej brzuch stał się ogromnym atutem i operatorzy eksponują go, jak tylko mogą”, mówi SHOW pracownik produkcji serialu. Anna po raz kolejny postawiła na swoim. I udowodniła, że ciąża w niczym nie przeszkadza. A już na pewno nie w pracy.

Najbardziej aktorka zadziwiła jednak tych, którzy byli przekonani, że kariera jest dla niej najważniejsza.

Anna wierzy, że uda jej się pogodzić macierzyństwo z sukcesem zawodowym i nie zamierza rezygnować ze swojego stylu życia. Stara się to udowodnić na każdym kroku. „Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której muszę zrezygnować z prowadzenia swojego samochodu", mówiła w szóstym miesiącu ciąży, pytana dlaczego nadal siada za kierownicą swojego sportowego mercedesa. Trzy tygodnie urlopu spędziła, objeżdżając z Marcelem ukochane Włochy. Kiedy w lipcu wróciła opalona i promienna, redakcje najpopularniejszych kobiecych magazynów proponowały jej sesje i wywiady o cudzie macierzyństwa. Jednak Anna, wcześniej słynąca z kontrowersyjnych poglądów i dbająca o rozgłos wokół siebie, tym razem konsekwentnie odmawiała. „Wbrew temu, co piszą plotkarskie gazety, Anka nie zamierza promować się przez ciążę. To jej prywatna sprawa. Chciała jak najdłużej trzymać tę informację w tajemnicy, a gdy już wyszła na jaw, przyrzekała, że nie powie na ten temat ani słowa", wyjaśnia SHOW znajoma aktorki. Mucha, zamiast mówić o swoim stanie, postanowiła pokazać, że jest jej z nim do twarzy. Z uśmiechem jeździła na festiwale - była w Świnoujściu na Karuzeli Cooltury, w Radomiu na spotkaniach filmowych Kameralne Lato 2011 i na wrocławskim festiwalu filmowym. W sierpniu błyszczała na konferencji nowej ramówki stacji TVN, wzbudzając zachwyt dziennikarzy i fotoreporterów. Choć tabloidy spekulowały, że teraz szybko stanie z Marcelem na ślubnym kobiercu, przyszła mama nie zamierza podporządkować się konwenansom i jak dotąd przed ołtarzem nie stanęła. Nadal żyje tak, jak chce. Można ją spotkać w ulubionych warszawskich kawiarniach i restauracjach. Podjeżdża pod wejście sportowym samochodem... Zadbana, uśmiechnięta, z nieodłącznym Marcelem u boku pokazuje, że ciąża to stan, w którym czuje się i wygląda świetnie!

Joanna Łazarz

Artykuł pochodzi z kategorii: Gwiazdy

Show

Reklama