Reklama

Kasia Zielińska wykorzystuje krytykę konstruktywnie

Niedziela, 28 października 2012 (06:00)

Bywają dni, kiedy praca wypełnia Katarzynie Zielińskiej każdą chwilę, a wieczorem emocje nie pozwalają zasnąć. A potem – wyłącza komórkę i bez reszty oddaje się odpoczynkowi. – Szukam równowagi – uśmiecha się. Ta jesień jest dla niej wyjątkowo intensywna, pełna wyzwań i planów.

Zdjęcie

– Czasem nastrój Marty mi się udziela, więc nie lubię, kiedy zbyt często ma problemy – mówi o swojej bohaterce z „Barw szczęścia”. Teraz jednak czekają ją kłopoty... /fot  /AKPA
– Czasem nastrój Marty mi się udziela, więc nie lubię, kiedy zbyt często ma problemy – mówi o swojej bohaterce z „Barw szczęścia”. Teraz jednak czekają ją kłopoty...
/fot /AKPA

Ostatnio rozmawiałyśmy tuż przed premierą "Berlin, czwarta rano". W jakim punkcie życia dziś się Pani znajduje?
- Także przygotowuję się do premiery teatralnej! Tym razem w Teatrze Kwadrat zagram w znakomitej farsie "Ślub doskonały", a wraz ze mną Paweł Małaszyński, Andrzej Grabarczyk, Andrzej Nejman, Marta Żmuda Trzebiatowska, Kasia Glinka i Ewa Kasprzyk. Trwają próby, a premierę planujemy na 15 grudnia.

Zdjęcie

Jury "Bitwy" w komplecie: Alicja Węgorzewska, Wojciech Jagielski, Kasia Zielińska i Tomasz "Titus" Pukacki
/fot /AKPA

Widzę, że idzie Pani w kierunku komedii. Ostatnio, coraz częściej widzimy Panią także w kabaretach.
- Rzeczywiście ten gatunek jest mi bliski. Wbrew pozorom nie jest łatwo rozśmieszyć ludzi. Granie w farsie to nie jest wygłupianie się. Trzeba pokazać najprawdziwsze emocje tak szczerze, że aż będą śmieszne. Niezbędna jest odrobina dystansu do siebie.

Rozstaje się Pani z "Kocham Cię, Polsko!", a za to rozkręca się w roli jurora w "Bitwie na głosy".
- Decyzja o odejściu z "Kocham Cię, Polsko!" nie była łatwa i trochę trwało, zanim ją podjęłam. Choć obiecałam sobie, że nie będę płakać, żegnałam ekipę ze łzami w oczach. To kawałek mojego życia, wspaniali ludzie, fajny program, w który włożyłam serce... Z twórcami "Bitwy na głosy" rozmawiałam już przy okazji poprzednich edycji, ale zobowiązania teatralne nie pozwalały mi na udział. Teraz wszystko się ułożyło i mogłam zostać ekspertem.

Co Panią najbardziej zaskoczyło w tym programie?
- Dziwię się, kiedy na pierwsze miejsce w głosowaniu widzów, nie trafia ten utwór, który jest najlepiej dopracowany, dobry artystycznie i technicznie. Często ludziom podoba się to, co ma pewne niedociągnięcia, ale też ma to "coś". Byłam zaskoczona kiedy odpadła grupa Afromental, czy Beata Kozidrak...

Zdjęcie

Wiosną tego roku, m.in. z Kacprem Kuszewskim podbijali serca publiczności teatralnej musicalem „Berlin, czwarta rano”.
/fot /AKPA

Jako aktorka wie Pani, jak to jest być ocenianym i krytykowanym. Jak Pani sobie z tym radzi?
- Przykre słowa potrafią mnie zaboleć, często po nich chowam się w sobie. Staram się jednak nie pielęgnować tego uczucia, tylko wykorzystać krytykę konstruktywnie - coś w sobie zmienić, popracować nad sobą.

Warto brać udział w programach typu talent show?
- Kiedy jeszcze uczyłam się w szkole teatralnej, zadzwonili do mnie z programu "Śpiewające fortepiany". Miałam wystąpić w drużynie z Bartkiem Opanią. To był duży stres, ale podjęłam wyzwanie. Tam mnie wypatrzył kompozytor Włodzimierz Korcz i za tym poszły kolejne propozycje. Może czasem warto pokazać swój talent w telewizji?

Zdjęcie

Kasia Zielińska
/fot /AKPA

Marta, którą Pani gra w "Barwach szczęścia" stanęła przed trudnym wyborem. Złożyła wymówienie z pracy. Co dalej?
- Chce spełnić swoje marzenie i wydawać czasopismo o tym, co dla niej ważne. Zakłada z Robertem swoją firmę. Ale zdarza się, że marzenia trzeba nieco zmodyfikować... Będzie sporo kłopotów, Marta straci trochę swojego życiowego optymizmu.

A jakie ma Pani plany?
- W marcu przyszłego roku czeka mnie premiera nowego spektaklu w Capitolu, gdzie zagram razem z Anią Gornostaj i Łukaszem Nowickim. Jeśli chodzi o bliższe plany, to wraz z innymi jurorami "Bitwy..." szykujemy niespodziankę na 3 listopada - wykonamy musicalowy numer, w którym każdy z nas popisze się talentem! Do współpracy zaprosiliśmy Rafała Maseraka.

Rozmawiała Anna Janiak

Pełna wersja wywiadu - z którego dowiecie się, jak Kasia Zielińska reaguje na plotki, które jej dotyczą, jakim jest jurorem  w programie "Bitwa na głosy" oraz czy rzeczywiście jest skłócona z Alicją Węgorzewską - w  44. numerze "Tele Tygodnia".

Artykuł pochodzi z kategorii: Gwiazdy

Tele Tydzień

Reklama