Reklama

Knightley nie chce żyć na pokaz

Czwartek, 5 lipca 2012 (15:25)

Keira Knightey to kobieta idealna? Nie dość, że piękna, seksowna i bardzo utalentowana, to jeszcze należy do największych fanek futbolu wśród światowych gwiazd!

Zdjęcie

Keira Knightey /fot  /AFP
Keira Knightey
/fot /AFP

Nie wciągam kokainy, nie upijam się w nocnych klubach, nie wymiotuję przy paparazzich, nie uprawiam publicznie seksu. A moje życie nie jest na sprzedaż - mówi w jednym z wywiadów. Rzeczywiście, Keira Knightley do skandalistek nie należy. Nie znosi hucznych imprez, a prywatności strzeże jak oka w głowie. Poza papierosami jedyną używką, którą uznaje, jest alkohol. 

Zdjęcie

/fot /AFP

Zapytana na niedawnej premierze filmu "Przyjaciel do końca świata", co zrobiłaby, gdyby się okazało, że za parę dni nastąpi kataklizm, odpowiedziała: - Mocno bym się wstawiła. Aktorka nie kryje też, że musiała się napić, aby nabrać śmiałości przed scenami rozbieranymi w filmie "Niebezpieczna metoda". A po nich relaksowała się w towarzystwie kolegów z ekipy przy kufelku piwa. Choć właściwie za nim nie przepada... - Piwo smakuje strasznie i powoduje wzdęcia. Nie rozumiem, jak można siedzieć w barze i upijać się czymś takim - mówi Keira.

Choć w wywiadach uparcie twierdzi, że jest leniwa, nie broni się przed pracą. - Non stop jestem zajęta. Uwielbiam być na filmowym planie. To miejsce odizolowane od reszty świata. Swojego rodzaju kokon - opowiada. Po zakończeniu zdjęć chętnie odpoczywa, wyświetlając sobie w londyńskim mieszkaniu filmy DVD na projektorze (nie ukrywa, że telewizora pozbyła się ładnych parę lat temu) albo oglądając mecze, najchętniej drużyny piłkarskiej West Ham United.

Niedawno wybrała się na stadion z Rayem Winstonem, kolegą z planu filmu "Londyński bulwar". - Ona naprawdę kocha piłkę. Byliśmy na trybunie z samymi facetami i ona krzyczała najgłośniej ze wszystkich! - zachwycał się Winstone. Ostatnio Keira ma jeszcze jedną, nową pasję. Choć potrafi grać na pianinie i flecie, zapragnęła też zostać perkusistką. Ćwiczy pod okiem ukochanego, Jamesa Rightona, wokalisty i klawiszowca z brytyjskiej grupy rockowej Klaxons. - Świetnie jej to idzie. Ona zmienia się w rockową laskę - mówi znajomy gwiazdy.

Z muzykiem aktorka związana jest od lutego 2011 r. Pod koniec maja tego roku zaręczyli się, ale na razie nie zamierzają zakładać rodziny. - Jestem doświadczoną "matką-aktorką". W filmowym życiu miałam już kilkoro dzieci, a prywatnie? Dobrze jest, jak jest! - mówi. Na planach przeżyła mnóstwo romansów. Jednak prywatnie nie jest otwarta na nowe znajomości i do kochliwych nie należy. A adoratorów jej nie brak. - Jest naprawdę piękna! I taka słodka! A do tego niezwykle utalentowana. Praca z nią była dla mnie czystą przyjemnością. Mam nadzieję, że los sprezentuje mi jeszcze jedną rolę u jej boku po zakończeniu zdjęć do "Londyńskiego bulwaru" - zachwycał się Keirą jej partner z planu, Colin Farrell.

Jednak nie wszyscy koledzy aktorki tak miło ją wspominają. James McAvoy, który partnerował jej w filmie "Pokuta", zdradził dziennikarzom, że męczył się z nią w scenach łóżkowych. - Ona wstydzi się swojego ciała i wprowadza atmosferę napięcia i skrępowania. Dlaczego aktorka mogła czuć się zestresowana? Być może przez plotki o tym, że cierpi na anoreksję. Keira zdecydowanie je odpiera, twierdząc, że chudość odziedziczyła po ojcu, aktorze Williamie Knightleyu. Faktem jest jednak, że ma kompleksy związane z figurą i cerą. - Nigdy nie wyglądałam i nie będę wyglądać olśniewająco.

Ostatnio byłam ze znajomymi na plaży we Francji. Wszyscy opalali się w strojach kąpielowych, a ja siedziałam w dżinsach i koszulce - zwierza się. Niechęć do pokazywania ciała ma też zapewne wpływ na role, które aktorka wybiera. Najlepiej czuje się w tych, w których musi nosić kostiumy, jak na przykład w "Doktorze Żywago" czy - ostatnio - w "Annie Kareninie". I właśnie takie kreacje przynoszą jej największą sławę. Począwszy od roli w "Piratach z Karaibów". Zagrała w trzech częściach kinowego hitu. A potem powiedziała: "dość", bo zdecydowała się wypłynąć na inne wody.

Agata Jankowska

Artykuł pochodzi z kategorii: Gwiazdy

To i Owo

Reklama