Reklama

Krzysztof Pieczyński - grający poeta

Czwartek, 27 listopada 2014 (13:39)

Kiedy sympatyczny Bruno Walicki zniknął z Leśnej Góry, fani aktora i serialu „Na dobre i na złe” zastanawiali się, co stało się z Krzysztofem Pieczyńskim. Aktor opowiedział o swojej nieobecności na szklanym ekranie:

– Przede wszystkim pisałem i szukałem pieniędzy na nowe projekty. Na premierę czeka kolejna książka mojego autorstwa, mam nadzieję, że ukaże się ona drukiem niedługo – wyjaśnił. Do tej pory opublikował trzy tomy prozy, a także sześć tomów poezji.

Czy tworzenie przychodzi mu z łatwością? – Zanim usiądę do pisania, muszę mieć linijkę albo dwie i pomysł. Wtedy siadam i coś wychodzi. A jak siadam specjalnie, żeby napisać wiersz, to najczęściej męczę się i nic z tego nie ma – zdradził Krzysztof Pieczyński.

W planach ma też film dokumentalny, gdzie chciałby pracować... jako reżyser, po drugiej stronie kamery. Wcześniej jednak będziemy mogli zobaczyć aktora w międzynarodowej koprodukcji „Przekraczając granice”.

Zagra tam z Donaldem Sutherlandem, który wciela się w rolę Michaela Dorna – Żyda polskiego pochodzenia zajmującego się tropieniem zbrodniarzy wojennych. Jego historia związana bezpośrednio z Polską, będzie jednym z ważniejszych wątków. Oprócz Krzysztofa Pieczyńskiego na ekranie zobaczymy także Radosława Kaima i Krzysztofa Kwiatkowskiego.

NHL

Artykuł pochodzi z kategorii: Gwiazdy

Tele Tydzień

Reklama