Reklama

Łatwiej mi grać niż żyć

Środa, 15 lutego 2012 (13:35)

Aktorka, reżyserka, pisarka i właścicielka dwóch teatrów. Krystyna Janda niedawnym spektaklem „Boska!” przyciągnęła przed telewizory trzy miliony widzów!

Zdjęcie

/    /AKPA
/ /AKPA

Ktoś - i słusznie - powiedział o niej, że jest niczym król Midas. Wszystko, czego dotknie, zamienia w szczere złoto. W ciągu 30 lat stworzyła ponad 200 ról. Gra w około 300 przedstawieniach rocznie. Jest, jak mawiał jej mąż, operator Edwar Kłosiński, kobietą z turbodoładowaniem. Gdy pojawia się na scenie lub ekranie, roznosi ją energia, a uwaga widza koncentruje się tylko na niej. Tajemnica sukcesu Krystyny Jandy tkwi nie tylko w aktorskim talencie, ale też w wytrwałym dążeniu do celu.

Dla teatru wszystko

- Jestem na usługi Polonii i Och- Teatru, mój interes artystyczny nijak się do nich ma. Ale robię coś, co sprawia satysfakcję wielu ludziom, a mnie bawi, więc nie odczuwam straty - podkreśla aktorka. - Emocje związane z zawodem się nie skończyły. Wchodząc na scenę, nadal odczuwam "dreszcz przyjemności", tylko dzisiaj łatwiej jest mi grać, niż żyć - przyznaje Krystyna Janda. 

Cytat

- Wiem, czego chcę, wiem, czego nie zrobię

W oczekiwaniu na Marię

Nadal przygotowuje się do roli Marii Skłodowskiej-Curie w filmie Marty Meszaros. - Jestem zagrzebana w książkach dotyczących Marii - wyznaje. Specjalnie dla tej roli zapuściła naturalnie siwe włosy. Niestety, zdjęcia kilkakrotnie już przekładano. Wszystko rozbija się o fundusze. Według najnowszych informacji pierwszy klaps ma paść na wiosnę. Najnowszym obrazem, w którym zagrała, jest "Sponsoring" Małgorzaty Szumowskiej. Liczymy, że powstaną kolejne, skoro sama gwiazda deklaruje: - Nie mam dosyć, nie mam za dużo ról, mam siłę. Tymczasem kanał Kino Polska przygotował dla miłośników talentu aktorki prawdziwą ucztę - cykl "Kino Krystyny Jandy". Do końca lutego zobaczymy najgłośniejsze filmy z jej udziałem.

JBJ

Artykuł pochodzi z kategorii: Gwiazdy

Tele Tydzień

Reklama