Reklama

Lichota i Wrońska wkręceni w klub

Poniedziałek, 16 lipca 2012 (11:05)

Leszek Lichota o własnym lokalu, gdzie w wolnych chwilach mógłby pograć w ukochanego snookera, myślał od dawna. Kilka miesięcy temu razem ze swoją wieloletnią partnerką i przyjaciółmi zakasał rękawy i z opuszczonego, zapomnianego pomieszczenia „wyczarował” przytulny klub z niepowtarzalną atmosferą.

Zdjęcie

Prywatnie są parą. Teraz zostali też wspólnikami w pracy. Ilona Wrońska i Leszek Lichota otworzyli klub o nazwie „Wkręt”. /Grzegorz Dymarski /Tele Tydzień
Prywatnie są parą. Teraz zostali też wspólnikami w pracy. Ilona Wrońska i Leszek Lichota otworzyli klub o nazwie „Wkręt”.
/Grzegorz Dymarski /Tele Tydzień

Zdjęcie

W klubie panuje znakomita atmosfera. – Jesteśmy otwarci na wszystkich, nie tylko na swoje środowisko – zapewniają gospodarze.
/Grzegorz Dymarski /Tele Tydzień

Pierwsi goście zawitali do klubu w czerwcu. Nie urządziłem hucznego otwarcia, lecz dzięki niezawodnej poczcie pantoflowej na brak klientów nie mogłem narzekać. Nie zabrakło ich też na transmisjach piłkarskich w czasie Euro, ale sport to tylko jedna strona medalu działalności klubu - mówi Leszek Lichota, pokazując kolorowe rysunki na ścianach, wygodne leżaki i miękkie pufy, na których można odsapnąć po grze w snookera czy bilard.

Zdjęcie

Duży wpływ na to, jak wygląda klub miała Marzena Borowiec. To jej oryginalne rysunki zdobią ściany.
/Grzegorz Dymarski /Tele Tydzień

Dobrzy przyjaciele

Do "Wkrętu", który mieści się na terenie wytwórni filmowej przy Chełmskiej 21, w ciągu dnia wpadają też aktorzy, by złapać oddech i nabrać sił przed kolejnym castingiem. - Wiele zawdzięczam Marzenie Borowiec, która w aranżację miejsca włożyła mnóstwo serca, zapału i niespożytej energii. To właśnie jej oryginalne autorskie rysunki zdobią ściany i już myślę o wystawie jej prac jesienią. Bardzo pomocną, nieocenioną duszą jest też Piotrek Miazga, który przyjeżdżał codziennie z planu "Ojca Mateusza", aby pomóc przy remoncie i urządzaniu lokalu.

Niekiedy żartuję, że jest nieoficjalnym menedżerem tego miejsca - chwali swojego przyjaciela aktor, który kilka lat temu w Kaliszu podczas drużynowych Mistrzostw Polski w Snookera zajął czwarte miejsce.

Koncerty i wystawy

- Kiedy miałam dzień lub dwa dni przerwy w zdjęciach "Na Wspólnej", wisiałam na drabinie i malowałam ściany. Sprawiało mi to wielką frajdę i przyjemność. Swoje pięć groszy w wystrój wnętrza więc dołożyłam - uśmiecha się Ilona Wrońska, partnerka Leszka Lichoty. - Cieszymy się, że odwiedzają nas matki z dziećmi, studenci, mieszkańcy pobliskich domów i kamienic. Bo jesteśmy otwarci na wszystkich, nie tylko na swoje środowisko - zapewnia aktorka, a "głównodowodzący" "Wkrętem" dodaje na koniec: - W planach mamy cykliczne koncerty, wystawy, czytanie sztuk teatralnych. Chciałbym, aby młodzi ludzie pojawiali się tutaj zarówno po to, żeby zrelaksować się przy snookerze, rzutkach czy grze w szachy, jak również, by posłuchać dobrej muzyki czy obejrzeć występy komików.

Artur Krasicki

Artykuł pochodzi z kategorii: Gwiazdy

Tele Tydzień

Reklama