Reklama

Marta "Sarsa" Markiewicz: Mogę dzielić się tym, co kocham

Środa, 18 listopada 2015 (15:32)

To właśnie „Sarsa”, uczestniczka „The Voice...” odniosła największy sukces. Zdradziła nam, co dał jej program i dlaczego często bywa u dentysty.

Ten rok należał do Ciebie – Twój debiutancki singiel „Naucz mnie” przez wiele tygodni królował na listach przebojów, a ilością wyświetleń na YouTube przebił nawet teledysk Madonny.

W głowie mi się to nie mieści, ale skoro tak pokazują statystyki... (śmiech). Wydanie płyty „Zapomnij mi”, która zdążyła już pokryć się złotem oraz liczne nagrody są dla mnie ogromnym wyróżnieniem i dowodem na to, że konsekwencja i praca popłaca.

To wszystko nie wydarzyłoby się bez wsparcia ze strony wielu ludzi, którzy kierowali mnie w dobrą stronę. To dzięki nim jestem dziś tym, kim jestem i mogę dzielić się z ludźmi tym, co kocham.

Po raz pierwszy zrobiło się o Tobie głośno rok temu, w „The Voice of Poland”, w którym doszłaś aż do półfinału. Jak wspominasz ten program?

To była dobra szkoła, jak pozostać sobą, występując w dużej produkcji telewizyjnej, robionej z rozmachem i fachowością. Doświadczenie bezcenne.

„The Voice of Poland” to był jeden z elementów, który przyczynił się do mojego dotarcia do szerokiego grona odbiorców z własną muzyką.

Twoją trenerką wokalną w programie była Edyta Górniak. Dlaczego ją właśnie wybrałaś?

Kierowałam się intuicją, która mnie nie zawiodła. Pani Edyta okazała się uważnym, empatycznym nauczycielem, nie narzucała mi określonego stylu i to w niej cenię.

Podobnie było z Baronem i Tomsonem, którzy mnie „skradli” – oni również bardzo szanowali indywidualizm swoich podopiecznych, byli naprawdę super.

Masz doskonałe przygotowanie teoretyczne – jako magister muzykologii, z otwartym obecnie przewodem doktorskim...

Dotyczy on relaksacji muzyką w gabinetach stomatologicznych. A konkretnie kamertonami i jest to nowa, skuteczna gałąź tej nauki, a ja staram się rozwijać i promować metodę kamertonoterapii w Polsce.

Czy to oznacza, że dzięki Tobie będziemy kiedyś chodzić do dentysty bez strachu?

Mam nadzieję! W tej chwili absorbują mnie nagrania, koncerty, spotkania z fanami, które uwielbiam! – to wszystko znacznie ogranicza prowadzenie badań. Nie lubię bylejakości, więc muszę znaleźć na wszystko czas (śmiech)!

Rozmawiała Jolanta Majewska-Machaj

Artykuł pochodzi z kategorii: Gwiazdy

Tele Tydzień

Reklama