Reklama

Nastoletnie gwiazdy: Smak sukcesu czy wielka przegrana?

Wtorek, 24 czerwca 2014 (11:33)

„Szósty zmysł”, „E.T.”, „Harry Potter”, „Pełna chata” – to produkcje, które znamy i kochamy wszyscy. Grające w nich dzieci są dziś pełnoletnie. Czy jednak znalazły szczęście, które miało przyjść wraz ze sławą i pieniędzmi?

Pamiętamy ich z czasów, gdy byli brzdącami, których energia rozsadzała ekran. Dziś chętnie rozliczamy z tego, „na kogo” wyrośli, bo skoro mieszkają w świecie naszej wyobraźni, to... chyba nam wolno.

Z tych obserwacji wynika niezbicie, że genialnym dzieciom zdarza się pobłądzić, ich życie nie jest zaś wiecznym kinderbalem, ani niekończącym się odcinaniem kuponów.

Co znamienne, dziecięce gwiazdy z Hollywood miały więcej kłopotów niż te z Europy. Popatrzmy na Emmę Watson, czyli pyzatą Hermionę o rozbieganym spojrzeniu.

Uciekła przed szufladą

Dziewczynka, która dorastała na planie kolejnych odsłon sagi o „Harrym Potterze”, zachowała rozsądek: – Nigdy nie wydawało mi się, że jestem Bóg wie kim, a zarobione pieniądze odkładałam – przyznaje Angielka, która dziś ma 24 lata i cały czas dostaje role („Noe: Wybrany przez Boga”, „Mój weekend z Marilyn”).

Uciekła przed szufladą „tej małej z Pottera”, a jedyny skandal to fotki, na których pije piwo lub jest nieco roznegliżowana. Łatki dzieci z „Pełnej chaty” nie udało się za to uniknąć najsłynniejszym bliźniaczkom świata, Mary-Kate i Ashley Olsen, które przygodę z ekranem zaczęły w wieku trzech miesięcy, sławę zaś przyniosła im rola w „Pełnej chacie” (miały wtedy 9 miesięcy). Własną, prężnie działającą firmę założyły jako 9-latki.

Alkohol, imprezy, bujne życie erotyczne

Dużo gorzej poradzili sobie Macaulay Culkin, Haley Joel Osment i Drew Barrymore. Drew jest wprawdzie miliarderką, ale heroina, od której uzależniła się mając 10-lat, pozostawiła ślady. Alkohol, imprezy, bujne życie erotyczne – oto kierunek, w którym nierozsądnych pcha nadmiar zer na koncie. Na zdjęcia niegdysiejszych aniołków Macaulaya Culkina i Haleya Joela Osmenta nie sposób nie patrzeć ze zgrozą! Culkin miał ostatnio dobrą prasę, bo puścił w obieg zdjęcie w koszulce z podobizną Ryana Goslinga Jr., wiemy jednak, że od koszulki do roli droga daleka.

W gronie szczęściarzy

Sam zresztą mówi, że woli grać w zespole Pizza Underground. Hollywood to zbyt bolesne wspomnienia. Za to brodaty Osment, który miał setki potyczek z prawem, zagra pożerającego dzieci demona w horrorze Kevina Smitha.

W gronie szczęściarzy, których sława oszczędziła, są Christian Bale, Matthew Broderick i Jodie Foster. No dobrze, Broderick, który zachwycał jako chłopiec w „Grach wojennych”, wylądował pod pantoflem apodyktycznej żony. Bale zaś, świetny jako brzdąc w „Imperium słońca”, zasłynął jako ten, który przynosi pecha.

Kolejne „Batmany”

Kolejne „Batmany” naznaczone wszak były śmiercią: Heatha Ledgera i ofiar strzelaniny w Denver. Szczęście znalazła za to blondyneczka z „Taksówkarza” Jodie Foster (oglądamy ją w „Wyspie Nim”), która nie tylko sięgnęła po Oscary, lecz także ułożyła sobie życie u boku sympatycznej Aleksandry Hedison.

Maciej Misiorny

Artykuł pochodzi z kategorii: Gwiazdy

Tele Tydzień

Reklama