Reklama

Oberbek nienawidzi kłamstwa, cebuli i siłowni

Piątek, 19 października 2012 (09:13)

Gdyby 26-letnia Gabriela Oberbek, którą widzowie seriali znają m. in. z “Klanu” i “Prawa Agaty”, miała porównać się do jakiegoś zwierzęcia, byłby to jej kot Marcin. Dlaczego właśnie on? Bo jest nieprzewidywalny! Przeczytajcie niebanalny kwestionariusz osobowy młodej gwiazdy!

Zdjęcie

Gabriela Oberbek /fot  /Agencja W. Impact
Gabriela Oberbek
/fot /Agencja W. Impact


Jako dziecko byłam... nadpobudliwym i wszędobylskim pulpetem z kucykami i grzywką

Wstydzę się... jak ktoś do mnie wpadnie znienacka i akurat mam straszny bałagan

Moja największa wada... chyba gadulstwo... Ale jest to zarazem zaleta

Mam słabość do... bezdomnych zwierząt. Chcę z miejsca wszystkie zabrać do siebie

Najbardziej denerwuje mnie... kiedy ktoś rozmawia ze mną jak z pustą blondynką

Kłamię, gdy... nie kłamię. Nie cierpię tego

W życiu kieruję się... częściej sercem niż rozumem

Zdjęcie

/fot /Agencja W. Impact

Moja największa wygrana... myślę, że dopiero przede mną

Innym zazdroszczę... ostatnio własnego mieszkania, ale może i ja się doczekam, że dostanę kredyt

Najważniejsze w życiu jest... kochać i być kochanym. Myślę,że równie ważne jest to, by dostać od losu szansę na spełnianie marzeń, bo różnie się to układa...

Mój pierwszy sukces... wygrana w konkursie recytatorskim na zielonej szkole w drugiej klasie podstawówki. Mówiłam "Słonia Trąbalskiego" i w nagrodę dostałam dużą szumiącą muszelkę

Przeznaczenie to dla mnie... nie wiem, czy w to wierzę...

Mój sposób na dobry humor... to spotkanie z przyjaciółmi i gra w jakąś pasjonującą planszówkę

Obecny stan mojego ducha... totalne zamieszanie

Nie potrafię zrozumieć... przepychania się i pyskówek w kolejkach

W mężczyznach nie lubię... bezradności

Ryzyko to dla mnie... z pewnością nie skok na bungee

Z podróży zawsze przywożę... wspomnienia, nowe przemyślenia i zawsze chcę robić jakąś rewolucję w życiu

Nie rozstaję się z... telefonem. Gadam stanowczo za dużo i nie można się do mnie dodzwonić

Polityka to dla mnie... szkoda słów - tak mnie denerwuje, ale, owszem, interesuję się i jestem na bieżąco

Szkoda mi czasu na... nicnierobienie. Uważam, że czas zbyt szybko leci i niewiele jest go na to, żeby osiągnąć wszystko, co się zamierza

Słowo, którego nadużywam... zależy z kim się w danym czasie intensywnie spotykam  

Na jeden dzień chętnie zamienię się z...Meryl Streep. O tak!

Nie potrafię obyć się bez... no i znowu ten telefon...

Pierwsza miłość kojarzy mi się z... piosenką "Winny"

Najbardziej lubię... pracować. A kiedyś najbardziej lubiłam 1 września, bo kończyły się wakacje i zaczynała wreszcie szkoła. Dziwna jestem...

Moja główna zaleta to... samodyscyplina

Chciałabym w sobie zmienić... no, może czasem figurę...

Jeśli chodzi o pieniądze, to jestem... rozrzutnym chomikiem. Mam gest, ale umiem też przechować w skarpecie na czarną godzinę

Moje motto to... "Co masz zrobić jutro, zrób dziś"

Najbardziej zawiodłam się na... zostawię to dla siebie

Nie wyjdę z domu bez... spojrzenia w lustro, ale nie wynika to z narcyzmu

Nie zasnę bez... buziaka od chłopaka

Małżeństwo to dla mnie... odpowiedzialność za drugiego człowieka do końca życia

Mam ochotę na... płatki z mlekiem. O każdej porze...

Chciałabym być... aktorką

Brzydzę się... opowieści o sado-maso

Zdjęcie

/fot /Agencja W. Impact

Najbardziej żałuję... pewnej wypełnionej kiedyś ankiety...

Największym nieszczęściem byłoby dla mnie... gdybym nie miała przyjaciół

Czuję satysfakcję, gdy... zarobię trochę pieniędzy na zapas i mogę robić ciekawe projekty non profit

Najbardziej stresuje mnie... kiedy ktoś - patrząc mi w oczy - kłamie, a ja o tym wiem

Seks to dla mnie... miłość

Zawsze znajdę czas na... spotkanie z bliskimi

Boję się... upływającego tak szybko czasu

Podziwiam... moich rodziców

Nienawidzę... kłamstwa, cebuli i siłowni

Szczęście to dla mnie... uśmiech mojej mamy

Największy wpływ wywarł na mnie... dyplom w szkole teatralnej. Była to "Iwona księżniczka Burgunda" i grałam właśnie Iwonę...

Chciałabym mieszkać w... Nowym Jorku

Gdybym miała się porównać do jakiegoś zwierzęcia, byłby to... mój kot Marcin, bo jest nieprzewidywalny

Moje największe, ukryte pragnienie to... nie powiem, bo wtedy się nie spełni...

Gdy mówią o mnie "gwiazda", to... bardzo się denerwuję. Chcę pozostać przy określeniu "aktorka". Na miano gwiazdy pracuje się całe życie. Gwiazdą jest dla mnie Pani Danuta Szaflarska, choć nie wiem, czy to określenie w obecnych czasach też by jej pasowało...

 

 

 

Artykuł pochodzi z kategorii: Gwiazdy

Agencja W. Impact

Reklama