Reklama

Pierwsza rocznica śmierci Anny Przybylskiej

Czwartek, 15 października 2015 (10:32)

Budziła kontrowersje od samego początku, czyli od debiutu w filmie „Ciemna strona Wenus” (1997) Radosława Piwowarskiego, w którym grała przebiegłą Suczkę.

Przyszła na świat w Gdyni 26 grudnia 1978 roku. Umierając 5 października 2014 roku, miała zaledwie 35 lat. Młody wiek, uroda, optymizm – wszystko to sprawiło, że trudno nam się było oswoić z jej odejściem.

Osierociła trójkę dzieci – córeczkę Oliwię i synów: Jana oraz Szymona. Do samego końca był z nią ukochany, Jarosław Bieniuk. Wszystkiemu winien był guz trzustki, o którym bardzo długo nie informowała opinii publicznej.

Pod koniec lipca 2013 roku przeszła operację w gdańskiej klinice, leczyła się także w Szwajcarii. Niestety, niewiele to dało. Jej ciało spoczęło 9 października 2014 roku w grobie obok ukochanego ojca, na cmentarzu przy parafii pod wezwaniem Św. Michała Archanioła w Gdyni.

Jaka była? Pewna siebie, odważna, intrygująca. Aż dwa razy udowodniła na łamach maga zynu „Playboy”, że piękna kobieta nie powinna wstydzić się swojego ciała. Przez jednych uwielbiana, przez innych traktowana wyłącznie jako „ładna buzia”, miała wystarczająco dużo siły, by się tym nie przejmować i... robić swoje.

Podziwialiśmy ją za to, z przyjemnością oglądając m.in. w „Złotopolskich”, „Daleko od noszy”, „Złotym środku”, czy „Sępie”.

MAM

Artykuł pochodzi z kategorii: Gwiazdy

Tele Tydzień

Reklama