Reklama

Sharon Stone. Po prostu jest sobą

Czwartek, 28 maja 2015 (09:30)

Jest niekwestionowaną diwą Hollywood, zmysłową diablicą uwielbianą przez mężczyzn na całym świecie. Sharon Stone pierwsze kroki w show-biznesie stawiała jako modelka.

– Nie wspominam tego najlepiej – przyznała. – Byłam poddawana ścisłemu reżimowi. Postawiła na karierę filmową.

Zadebiutowała wprawdzie u samego Woody’ego Allena w filmie „Wspomnienia z gwiezdnego pyłu”, jednak pojawiła się na ekranie na kilka sekund, nie wypowiadając ani słowa.

Wszystko zmieniło się po obrazie „Pamięć absolutna” (1990), w którym wystąpiła u boku Arnolda Schwarzeneggera. W jednej chwili stała się gwiazdą rozchwytywaną przez reżyserów. Dziś to ona dyktuje warunki, choć w środowisku ma opinię bardzo wymagającej i kapryśnej.

– Jestem sobą i nie zmienię się. Możecie mnie lubić albo nie – stwierdza kategorycznie. Jej aktorska droga zatoczyła koło.

W „Casanovie po przejściach” zagrała u boku.... Woody’ego Allena. Wcieliła się w dr Parker, znudzoną życiem dermatolog, która chce spełnić swoje seksualne fantazje. Jej najnowszy film, dramat „Mothers Day”, czeka na premierę.

JBJ

Artykuł pochodzi z kategorii: Gwiazdy

Tele Tydzień

Reklama