Reklama

Siedem lat szczęścia

Poniedziałek, 30 kwietnia 2012 (13:19)

Małgorzata Kożuchowska, czyli Natalia Boska z „rodzinki.pl”, właśnie rozpoczyna siódmy rok życia u boku Bartka Wróblewskiego, mężczyzny, na którego – jak sama mówi – bardzo długo czekała. Aktorka śmieje się, że ma za sobą pierwszych siedem lat wielkiego szczęścia.

Zdjęcie

/   /Agencja W. Impact
/ /Agencja W. Impact

Bartek Wróblewski zakochał się w Małgorzacie Kożuchowskiej wiosną 2005 roku w... samolocie, którym polscy pielgrzymi lecieli na uroczystości pogrzebowe Jana Pawła II do Rzymu. Nie miał wtedy jednak odwagi, by podejść do niej, przedstawić się i zagadać. Także w Watykanie, widząc Gosię w tłumie żegnającym papieża, nie zdecydował się na rozmowę. Wrócił do Warszawy z postanowieniem, że zrobi wszystko, aby poznać ją osobiście.

Przez cały maj 2005 roku Małgorzata Kożuchowska dostawała kwiaty po każdym przedstawieniu, w którym grała w Teatrze Narodowym. Nie wiedziała, kto je przesyła. Pewnego razu przy bukiecie znalazła liścik z prośbą o spotkanie. Zgodziła się zobaczyć z nadawcą listu, bo była ciekawa, kim jest mężczyzna codziennie obsypujący ją kwiatami. Zaprosiła go za kulisy po przedstawieniu i umówiła na kawę następnego dnia.

Podczas tej pierwszej randki Bartek opowiedział Małgosi o tym, co czuł, widząc ją najpierw w samolocie i później w Rzymie. Śmiała się, ale jednocześnie była bardzo wzruszona. Wzięła od niego numer telefonu i obiecała, że zadzwoni, gdy wróci z wakacji, na które właśnie się wybierała.

Po powrocie z Azji, gdzie spędziła trzy tygodnie, wywiązała się z danej Bartkowi obietnicy i zadzwoniła. Poszli do kawiarni i bardzo długo ze sobą rozmawiali. Małgosia czuła, że czeka ją jeszcze mnóstwo rozmów z Bartkiem. Niestety, on akurat musiał wyjechać za granicę. Gdy wrócił po kilku tygodniach, oboje już byli pewni, że nie mogą bez siebie żyć.

- Kiedy już zaczynałam wątpić, czy spotkam mężczyznę swojego życia, poznałam Bartka. Dał mi poczucie bezpieczeństwa, wzbudził moje zaufanie, potrafił zaakceptować mnie ze wszystkimi trudami mojego stresującego zawodu - powiedziała Kożuchowska w wywiadzie.

Rok później Bartek oświadczył się Małgosi. Oczywiście w Rzymie! - Rzym to nasze drugie miasto. Z wielu względów jest nam bliskie. Znamy tam niemal każdą ulicę, mamy swoje miejsca, przyjaciół - wyznała kiedyś Kożuchowska.

O ich ślubie, który odbył się 30 sierpnia 2008 roku w warszawskim kościele Św. Krzyża, mówiła cała Polska. - Zakochiwałam się wiele razy, ale wyszłam za mąż za kogoś, kogo wiedziałam, że będę kochać do końca życia - powiedziała niedawno Małgosia w telewizyjnej rozmowie z Magdaleną Mołek, dodając, że niejednokrotnie dziękowała Bogu za Bartka.

Małgorzata Kożuchowska i Bartłomiej Wróblewski są razem już siedem lat. I, chociaż wielu złośliwców prorokowało, że ich miłość nie potrwa długo, są ze sobą bardzo szczęśliwi. - Miłość powoduje, że stajemy się piękniejsi, mądrzejsi i lepsi. To najpiękniejsze uczucie na świecie, które kieruje całym naszym życiem. Jeśli jest się kochanym, nic innego się nie liczy - mówi aktorka.

 


Artykuł pochodzi z kategorii: Gwiazdy

Agencja W. Impact

Reklama