Reklama

Sława i pieniądze to dla Angeliny dopiero początek

Wtorek, 19 czerwca 2012 (11:18)

Sława i pieniądze to dla większości aktorek szczyt marzeń, ale dla niej dopiero początek. Angelina Jolie do perfekcji opanowała sztukę wykorzystywania Hollywood do swoich celów. Jeszcze w tym roku zamierza wyjść za mąż, a przy okazji...

Zdjęcie

No właśnie? O co może chodzić Angie i Bradowi? Po siedmiu latach udanego związku para, podobno za namową sześciorga swoich dzieci, postanowiła się pobrać. - Shrek i Fiona wzięli ślub, to dlaczego wy nie możecie? - pytały dzieciaki. Wesele ma się odbyć na południu Francji. 

Zdjęcie

Angelina Jolie i Brad Pitt

- To będzie amerykański odpowiednik ślubu księżnej Kate i księcia Williama - mówi Stephen Galloway, szef portalu The Hollywood Reporter. Rzeczywiście, na ślubie aktorów mogą pojawić się nie tylko gwiazdy kina, ale i koronowane głowy. Angelina, która od lat jest Ambasadorką Dobrej Woli ONZ, miała okazję poznać wielu polityków i działaczy z całego świata. 

Zdjęcie

Jako najbardziej wpływowa aktorka trafiła nawet do księgi rekordów Guinnessa. Czy ślub aktorów okaże się międzynarodowym spotkaniem na szczycie? Pewnie tak, bo kto odmówiłby Brangelinie, jak mówi się o związku Jolie i Pitta. Tymczasem specjaliści od marketingu już zaczęli spekulować, ile para może zarobić sprzedając swoje zdjęcia ślubne. Za pierwsze fotografie pierworodnej Shiloh (okrzykniętej przez media najbardziej oczekiwanym dzieckiem po Jezusie) zgarnęli ponad siedem milionów dolarów. Za pokazanie się na łamach magazynu "People" z adoptowanym synem Paxem Angie zainkasowała dwa miliony, a zdjęcia bliźniąt Vivienne i Knoxa wyceniono na 14 milionów.

Łącznie Brangelina zarobiła na rodzinnych fotografiach ponad 23 miliony dolarów. Wszystkie pieniądze trafiły na cele charytatywne. Czy, i za ile nowożeńcy sprzedadzą ślubne zdjęcia? Przekonamy się już niedługo. Jak łączyć przyjemne z pożytecznym, Angelina odkryła w 2001 roku, podczas pracy przy filmie "Lara Croft: Tomb Raider". Zdjęcia powstawały w Kambodży. Bieda, jaką tam zobaczyła, na długo utkwiła jej w pamięci. Postanowiła pomagać najuboższym, a przede wszystkim uchodźcom. Wyruszyła na swoją pierwszą misję humanitarną i zaczęła głośno mówić o problemach tych ludzi. A że miała nazwisko i sławę, inni zaczęli jej słuchać.

W 2002 roku adoptowała swojego pierwszego syna, pochodzącego z Kambodży Maddoxa. Angie dumnie pokazywała się ze swoim skarbem i zabierała go w liczne podróże. Cały świat mógł zobaczyć sławną mamę z jej przybranym synkiem. Nikogo zbytnio nie zdziwiło, kiedy w kolejnych latach inne znane gwiazdy decydowały się na adopcję dzieci z ubogich krajów... Dokładnie o to chodziło Angelinie. W 2003 roku, podczas zdjęć do filmu "Bez granic", opowiadającego o pracy lekarzy niosących pomoc najbardziej potrzebującym, odwiedziła m.in. Etiopię.

Z tego kraju pochodzi jej córka Zahara. I znowu dzięki małej sierocie i jej znanej mamie świat przypomniał sobie o biednym kraju w Afryce. Cztery lata później Jolie, już z Bradem Pittem u boku, wyjechała do Indii, by kręcić film "Cena odwagi". To prawdziwa historia Mariane, wdowy po reporterze "Wall Street Journal", zamordowanym w 2002 roku w Pakistanie przez terrorystów. Podczas promocji filmu Jolie nie omieszkała przypomnieć wszystkim o tym dalekim, górzystym kraju i jego problemach.

Angelina i Brad nie zapominają, że są przede wszystkim rodzicami. Sześcioro dzieci zobowiązuje, nic dziwnego, że gwiazda nie unika gry w hollywoodzkich superprodukcjach. W 2010 roku za role w filmach akcji "Salt" i "Turysta" zarobiła 30 milionów dolarów. W efekcie magazyn "Forbes" zaliczył ją do grona najlepiej opłacanych aktorek na świecie. A żeby nie być posądzoną o spadek aktorskich ambicji, Jolie przymierza się do występu w filmie "The Counselor" w reżyserii Ridleya Scotta.

W obsadzie oprócz niej mielibyśmy zobaczyć Brada Pitta oraz Penélope Cruz i Javiera Bardema. Przed kamerą spotkałyby się dwie najgorętsze pary show-biznesu! Twórcą scenariusza jest laureat nagrody Pulitzera, słynny amerykański pisarz Cormac McCarthy. Wciąż trwają negocjacje z aktorami, ale zapowiada się uczta kinomana. Aż chce się zapytać, jak swój udział w filmie wykorzysta Angie. Bo, że to zrobi - jest pewne!

Anna Sowińska

Artykuł pochodzi z kategorii: Gwiazdy

To i Owo

Reklama