Reklama

Sophie Marceau: Niczego nie żałuje

Piątek, 24 stycznia 2014 (09:15)

Od lat żyje z dala od show-biznesu ze swoim ukochanym Christopherem Lambertem. W grudniu 2010 minęło 30 lat od momentu, gdy po raz pierwszy pojawiła się na ekranie.

Jako 14-latka Sophie Marceau wystąpiła w filmie „Prywatka” i powaliła wszystkich na kolana. Zarówno krytyków, jak i widzów. W Ameryce obraz wyreżyserowany przez Claude’a Pinoteau szybko stał się kultowy.

Dziś rzadko występuje, ale mimo to Sophie Marceau nadal jest ulubioną aktorką Francuzów. Jej siłą jest naturalność i dystans do siebie.

Nie znosi castingów

– Nie biję się o role. Nienawidzę castingów. Biorę życie takim, jakie jest i niczego nie żałuję – przyznaje dziś gwiazda.

– Granie, pisanie scenariuszy i reżyserowanie w pełni mnie satysfakcjonuje. A o czym marzy prywatnie? – Chcę poznawać świat. Podróżować, przeżywać jak najwięcej. A później opowiadać o tym wszystkim w wyreżyserowanych przez siebie filmach.

Jako reżyser ma na koncie trzy obrazy: „Świt na opak” (1995), „Pomówmy o miłości” (2002) oraz „Kobieta z Deauville” (2007). Na premierę czeka jej najnowszy film – romans „Une Rencontre”, w którym wystąpiła u boku Françoisa Cluzeta.

JBJ

Artykuł pochodzi z kategorii: Gwiazdy

Tele Tydzień

Reklama