Reklama

Stefan Friedmann: Lubi decydować

Poniedziałek, 2 czerwca 2014 (13:32)

Jego dowcip bawi widzów i Czytelników już od kilkudziesięciu lat. Stefan Friedmann jest aktorem, reżyserem, pisarzem oraz, jak siebie nazywa, humorystą.

– Z poczuciem humoru jest tak, że albo się je ma, albo nie – zwykł mawiać. Pamiętamy go m.in. z kultowej komedii Stanisława Barei „Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz?” oraz „Zmienników”.

Wielką sympatię widzów przyniosła mu także główna rola w serialu „Na kłopoty… Bednarski”, w którym zagrał prywatnego detektywa. – Siła jego popularności kryła się w tym, że jak mu coś nie wychodziło, podchodził do tego z pogodą ducha – ocenia swojego bohatera Stefan Friedmann.

– Sam też staram się tak robić. Zresztą, na ulicy i dziś zdarza mi się, że słyszę: „O, Bednarski, jakieś kłopoty?!”. To jest bardzo miłe. Niestety, aktora rzadko mamy okazję oglądać w nowych produkcjach. Jak przyznaje, nie chodzi o brak propozycji.

– Moje rzadkie występy w filmach wynikają z pewnego rodzaju snobizmu. Niezależnie od tego, czy chodzi o pracę, czy życie prywatne, lubię korzystać z luksusu decydowania – wyjaśnia.

– Wybieram propozycje, do których czuję się autentycznie przekonany. Gdy trafię na taki projekt, mogę nawet ubiegać się o rolę przez casting.

JBJ

Artykuł pochodzi z kategorii: Gwiazdy

Tele Tydzień

Reklama