Reklama

Topa zagrał chorego na autyzm!

Sobota, 14 stycznia 2012 (12:15)

W ostatnim tygodniu głośno było o Bartłomieju Topie. "Naćpany Topa","Bartek Topa pijany w Telewizji" , "Topa wariuje w metrze" - krzyczały nagłówki portali plotkarskich. A jak jest naprawdę?

Zdjęcie

    /AKPA
   
/AKPA

Do Internetu trafiły filmiki, w których Bartek Topa dziwnie się zachowuje. Jadąc metrem, wyglądał na zdezorientowanego, zmieniał miejsca oraz wykonywał nerwowe, niekontrolowane ruchy. Następnie wybiegł z wagonu. Okazało się, że jechał na poranny program "Pytanie na śniadanie". Na wizji zachowywał się równie specyficznie. Machał rękami i bełkotliwie odpowiadał na pytania. Zarzucano mu, że był pod wpływem alkoholu. Ostatnie wideo, które trafiło do sieci, pokazuje aktora w supermarkecie, w którym podobnie się zachowuje. Wszyscy zastanawiali się, o co chodzi? Czy Topa jest pod wpływem narkotyków? A może jest chory?

Bartek Topa wspiera kampanię społeczną

Cała sytuacja wyjaśniła się w sobotnim "Pytaniu na śniadanie". - Odegrałem rolę osoby chorej na autyzm - powiedział aktor. Topa był w pełni trzeźwy i świadomy tego, co robi. Jest to część niekonwencjonalnej kampanii fundacji SYNAPSIS. Wszystko po to, by zwrócić uwagę na to, jak żyje się osobom, które widzą i odbierają świat inaczej.

- Dla mnie to było zadanie aktorskie, a dla wielu ludzi to codzienność, z którą muszą się zmagać - powiedział aktor.

Trzeba przyznać, że Bartek Topa jako znakomity aktor wypadł w tym zadaniu bardzo wiarygodnie. Podoba Wam się taka kontrowersyjna i niecodzienna kampania społeczna?

Artykuł pochodzi z kategorii: Gwiazdy

Reklama