Reklama

W domu Skibińskiej czuć miłość

Środa, 28 listopada 2012 (10:00)

Ewa Skibińska, czyli patolog Barbara Bartke z „Paradoksu”, twierdzi, że nie wyobraża sobie życia bez miłości, bo tylko ona daje ludziom prawdziwe szczęście.

Zdjęcie

Ewa Skibińska /  /Agencja W. Impact
Ewa Skibińska
/ /Agencja W. Impact

- Miłość to wielki poryw serca, jedno z najpiękniejszych uczuć, jakie może nas spotykać. Miłość jest najważniejsza w życiu - mówi Ewa Skibińska.

Aktorka przyznaje, że jest bardzo szczęśliwa, bo udało się jej spotkać na swojej drodze mężczyznę, dzięki któremu od lat czuje się kochana. Jej życiowym partnerem jest dyrektor jednej z wrocławskich scen, znawca teatru - Krzysztof Mieszkowski. Są razem już prawie 30 lat!
- Kochać i być kochaną! Tego nie zastąpią nawet najwspanialsze role, nawet największa popularność i największe pieniądze - twierdzi serialowa pani patolog z "Paradoksu".

Ewa Skibińska nie wyobraża sobie życia bez miłości. Twierdzi, że dzięki niej udało się jej przetrwać najtrudniejsze chwile, pokonać wszystkie przeciwności losu i po prostu cieszyć się każdym dniem.

Wiedzę o tym, jak pielęgnować uczucia, Ewa starała się przekazać swojej córce, dorosłej już Helenie.
- Myślę, że rodzice powinni być dla dziecka dobrym przykładem, bo tylko w ten sposób mogą mu przekazać wszystko  to, co potrzebne, aby być szczęśliwym - mówi.
Ewa Skibińska nauczyła córkę m.in. tego, że dom jest najpiękniejszym miejscem na ziemi, do którego wraca się zawsze z ogromną przyjemnością.
- W prawdziwym domu czuć nie tylko zapach ciasta i kwiatów, ale przede wszystkim czuć... miłość. Tylko dom, w którym mieszkają kochający się ludzie, jest prawdziwą przystanią - twierdzi aktorka.

Artykuł pochodzi z kategorii: Gwiazdy

Agencja W. Impact

Reklama