Reklama

Wszyscy faceci Weroniki Rosati

Środa, 27 czerwca 2012 (09:21)

Weronika Rosati, czyli Naomi z amerykańskiego serialu „Luck”, nie miała nigdy szczęścia do... facetów. Jej dotychczasowe związki rozpadały się z wielkim hukiem. Dziś piękna aktorka nie chce się wiązać z żadnym mężczyzną, bo postawiła na karierę i, choć mówi, że na prawdziwą miłość na pewno przyjdzie w jej życiu czas, to na razie nie myśli o uczuciach.

Zdjęcie

Weronika Rosati /fot  /Agencja W. Impact
Weronika Rosati
/fot /Agencja W. Impact

Weronika Rosati ma opinię dziewczyny, która lubi związki... nietypowe. Jej pierwszą wielką miłością był starszy od niej o 16 lat dziennikarz Mariusz Max Kolonko.
- Rozumiem, że media fascynują się moim związkiem z Maxem, bo wcześniej z żadnym innym mężczyzną nie pokazywałam się publicznie. Jest między nami spora różnica wieku i w dodatku oboje jesteśmy osobami wzbudzającymi kontrowersje i przez to ciekawymi - mówiła Weronika, gdy pytano ją o ukochanego.

Zdjęcie

Aktorka stawia teraz na karierę. Na miłość przyjdzie czas
/fot /Agencja W. Impact

Byli parą przez ponad dwa lata, ale nie udało się im ułożyć sobie życia we dwoje. Mariusz, uchodzący za kobieciarza, któremu trudno usiedzieć w domu, nie potrafił, a może nie chciał, pielęgnować łączącego go z Weroniką uczucia. Aktorka bardzo przeżyła rozstanie z nim i przez jakiś czas unikała mężczyzn.

O jej kolejnym związku mówiono, że jest mezaliansem stulecia. Raper Tede, bo to z nim się związała po rozstaniu z Maxem Kolonko, należał do świata, w którym alkohol, seks i przekleństwa były na porządku dziennym. Wszyscy zastanawiali się, co połączyło jedną z najatrakcyjniejszych panien w Polsce ze znanym skandalistą. Weronika nigdy publicznie nie skomentowała relacji łączących ją z raperem Tede, a i tak były one sensacją towarzyską sezonu.

Kolejnym mężczyzną w życiu Weroniki był wiekowy reżyser Andrzej Żuławski. Związek z nim skończył się dla aktorki traumatycznymi przeżyciami. Weronika do dziś walczy w sądzie o swoje dobre imię, które zostało według niej zszargane przez Żuławskiego w jego książce.

Weronika Rosati od kilku lat nie zdecydowała się na otworzenie swojego serca przed następnym mężczyzną. Jej znajomi twierdzą, że boi się, iż znów zostanie skrzywdzona. Ona sama natomiast mówi, że na miłość w jej życiu na pewno przyjdzie właściwa pora, ale teraz najważniejsza jest kariera.

Artykuł pochodzi z kategorii: Gwiazdy

Agencja W. Impact

Reklama