Reklama

Chris O’Donnell. Postawił na rodzinę

Czwartek, 12 lutego 2015 (12:42)

Jako młody chłopak postanowił spróbować szczęścia w reklamie. Jego motywacją nie była chęć robienia kariery, ale zwykłego zdobycia możliwości zarobku.

Chris O’Donnell wziął udział w kilku sesjach fotograficznych, zagrał w paru reklamach i właściwie miał zamiar zakończyć swoją przygodę z show-biznesem, kiedy otrzymał zaproszenie do udziału w castingu do roli w dramacie „Mężczyźni nie odchodzą” z Jessicą Lange i Kathy Bates (1990).

W ten sposób rozpoczęła się kariera aktorska „wiecznego skauta”, jak bywa nazywany w rodzinnym kraju. Wielką popularność zyskał za sprawą roli Robina w filmie o przygodach Batmana i szybko zaczął dostawać propozycje udziału w dużych produkcjach, ale konsekwentnie je odrzucał. Postanowił założyć rodzinę.

– Wiedziałem, że jeśli będę kontynuował karierę na tym poziomie, nigdy się nie ożenię – przyznał gwiazdor, którego grzeczny wizerunek „idealnego Amerykanina” często wykpiwany jest przez media. Aktor jednak konsekwentnie od lat realizuje swój plan.

Jako czterdziestolatek jest szczęśliwym mężem i ojcem pięciorga dzieci. W biograficznym melodramacie „Miłość i wojna” zagrał młodego Ernesta Hemingwaya, który zakochuje się w starszej od siebie pielęgniarce. Dziś aktor częściej występuje na małym ekranie, gra m.in w serialu „NCIS. Los Angeles”.

JBJ

Artykuł pochodzi z kategorii: Rozmaitości

Tele Tydzień

Reklama