Reklama

Czarownica

Wtorek, 24 czerwca 2014 (10:32)

Nowa wersja słynnej baśni „Śpiąca Królewna” spodoba się tym z Was, którzy są ciekawi, co właściwie sprawiło, że zła wiedźma rzuciła klątwę na córkę króla Aurorę. „Czarownica” (w polskiej wersji jęz. lub z napisami) to podróż do bajecznie kolorowego świata wyobraźni.

Pamiętają Państwo baśń Charlesa Perrault i, nieco późniejszą, braci Wilhelma oraz Jacoba Grimmów o przepięknej królewnie, która za sprawą złej czarownicy w dniu swych 16. urodzin zapada w stuletni sen?Studio Disneya po raz pierwszy zajęło się jej ekranizacją w 1959 roku, kiedy to animowana „Śpiąca Królewna” lotem błyskawicy obiegła świat, podbijając serca kinomanów w każdym wieku.

Jak powstała książka

Wkrótce powstała na jej motywach książka, wydana w Kolekcji Disneya, której polską wersję napisał niezapomniany Jeremi Przybora. Tam po raz pierwszy spotkaliśmy Diabolinę... Teraz zobaczymy ją ponownie: w całkiem nieoczekiwanej odsłonie słynnej historii. O „Czarownicy” Roberta Stromberga głośno było na długie miesiące przed premierą.

Ekranizacja starych baśni stała się wszakże nader popularna, a filmy, które dziś powstają, urzekają magią i brakiem bezsensownej przemocy.

Odtwórczynie głównych ról

Oliwy do ognia dolewały zresztą także odtwórczynie głównych ról – Angelina Jolie, grająca skrzywdzoną przez los Diabolinę (w polskiej wersji językowej Magdalena Cielecka) oraz siostra Dakoty, równie jak ona utalentowana Elle Fanning, wcielająca się w Aurorę (w polskiej wersji językowej Michalina Olszańska). Obie powtarzały bowiem, że praca na planie okazała się spełnieniem marzeń i jedną z najwspanialszych przygód ich życia: – Ze wszystkich czarnych charakterów, które żyją w świecie dziecięcej wyobraźni, Diabolina ze „Śpiącej Królewny” zawsze była moją ulubioną. Oglądałam animację z 1959 wielokrotnie. Gdy więc dowiedziałam się, że mam zagrać słynną czarownicę, byłam nie tylko ogromnie szczęśliwa, lecz także bardzo ciekawa.

Scenariusz wbił w fotel

Scenariusz mnie wbił w fotel – tyle Angelina Jolie. Elle Fanning dodaje zaś: – Jestem najszczęśliwszą dziewczyną pod słońcem. Kocham Aurorę, a bajkę czytałam i oglądałam setki razy, odgrywając z przyjaciółkami różne jej scenki. Współczesna wersja bardzo Państwa zaskoczy, bo jest... zupełnie inna. Jaka? Tego nie zdradzimy. Powiemy tylko, że kinomani poznają nieznaną stronę Diaboliny. Jak się okazuje, ta piękna, lecz zimna kobieta, była niegdyś dziewczyną o dobrym sercu. Jej radosną młodość przerwała wojna, podczas której, brutalnie wyrwana z dziecięcej beztroski, musiała walczyć w obronie ojczyzny. To zdrada, której doświadczyła, zamieniła jej szlachetne serce w twardy głaz...

Rzuciła klątwę na Aurorę

Nic zatem dziwnego, że rzuciła klątwę na Aurorę – córkę ambitnego króla Stefana, rządzącego wrogim królestwem. Ten zaś oddał dziecko pod opiekę wróżek. – Wiem, kim jesteś. Czuwałaś nade mną przez całe życie. Twój cień podążał za mną, odkąd byłam mała. Nie bój się – powie do Diaboliny królewna, gdy zbliżać się będzie dzień wypełnienia klątwy. Zapraszamy do krainy czarów, w której nic nie jest takie, jak myślicie.

Maciej Misiorny

Artykuł pochodzi z kategorii: Rozmaitości

Tele Tydzień

Reklama