Reklama

M jak miłość. Ewa i Marek wracają do Polski

Czwartek, 12 lutego 2015 (12:42)

Ewa kontynuuje leczenie w Polsce. Ula zostaje zatrzymana przez policję. Budzyńska ma długi.

Ewa i Marek wracają do Polski. W szpitalu lekarz informuje Mostowiaka, że organizm jego narzeczonej nie reaguje już na żadne leki. Mężczyzna udaje się do proboszcza w Lipnicy. Prosi duchownego, by jak najszybciej udzielił mu ślubu. Jeśli zajdzie taka konieczność, to nawet w szpitalu!

Tymczasem Lucjan przekazuje synowi prezent dla Ewy: pamiątkowy różaniec, który należał przed wojną do jego matki. Natomiast Barbara oddaje mu obrączki swoje i męża. W końcu Marek decyduje się zabrać dzieci do szpitala. Antek widząc chorą mamę, od razu wybucha płaczem...

Zosia pakuje się przed wyjazdem na zawody sportowe. Joanna postanawia dokupić jej kilka drobiazgów. W jednym ze sklepów zostaje posądzona o kradzież. Bartek mówi Uli, że rodzina z Katowic zaproponowała jego matce pracę. Będą jednak musieli się tam przeprowadzić.

Anka zdradza Asi, że Budzyńska znów była w kasynie i straciła 20 tysięcy złotych. Olaf Lisicki organizuje imprezę integracyjną.

Natalka stara się pocieszyć Ulkę po rozstaniu z Bartkiem. By odreagować emocje, udają się do klubu na studencką imprezę. Przez cały wieczór dziewczyny adoruje Arek, który proponuje, by razem zapalili skręta z marihuaną.

Gdy Mostowiakówny odmawiają, podrzuca Uli woreczek z narkotykiem. Dziewczyna zostaje zatrzymana przez policję. Próbuje dodzwonić się do Bartka, ale on nie odbiera...

Filarski mówi Kindze o ciąży Moniki. Nie zdradza, kto jest ojcem dziecka. Ewa, coraz bardziej zmęczona chorobą, proponuje Markowi, by wykorzystał bilety kupione przez chłopców i pojechał z nimi nad morze.

Mateusz z Antkiem nie chcą wyjechać bez mamy. Jurek kupuje Basi kucyka, a Ala opracowuje z Taro menu cateringowe bistro.

Artykuł pochodzi z kategorii: Rozmaitości

Tele Tydzień

Reklama