Reklama

M jak miłość. Noc Izy i Marcina

Wtorek, 5 kwietnia 2016 (13:34)

Marcin i Iza spędzają razem noc. Rano dochodzą do wniosku, że ich związek nie ma przyszłości. Kminka odnajduje właściciel.

Po wspólnie spędzonej nocy Iza próbuje po cichu wymknąć się z mieszkania Marcina. Jednak chłopak ją zatrzymuje. Po krótkiej i nerwowej rozmowie oboje uznają, że to, co się między nimi wydarzyło, nie ma wielkiego znaczenia i temat ich związku jest zamknięty.

Gdy kuratorka wraca do swego mieszkania, zastaje w nim Artura. Okazuje się, że narzeczony jednak nie poleciał do Londynu... Kilka godzin później zdenerwowany finansista wpada do mieszkania Chodakowskiego i rzuca się na niego z pięściami. Wykrzykuje przy tym, że Marcin zniszczył mu życie.

W tym samym czasie Iza zwierza się ze swoich kłopotów kuzynowi. Z rozmowy dziewczyny z Maćkiem wynika, iż matka Lewińskiej popełniła przed laty samobójstwo. Krewny zaczyna obawiać się, że Iza jest w bardzo złym stanie psychicznym i zechce pójść w ślady rodzicielki...

Tymczasem Magda namawia Olka, by po raz kolejny zaprosili na weekend Maciusia. Chodakowski jednak nie jest tym pomysłem zachwycony. A niedługo później zafrasowany zwierza się Marcinowi ze swych poważnych obaw związanych z rodzicielstwem.

Aby poprawić Pawłowi humor, Ala kupuje mu kalosze. A gdy zaskoczony mąż przymierza prezent, proponuje romantyczny spacer po lesie. Wracając z wyprawy, Zduńscy zauważają, że ktoś rozbił szybę w oknie w ich domu. A kilka godzin później Kminek ma na szyi nową obrożę...

W końcu Ala przez przypadek natyka się na Kubę Glińskiego, kręcącego się koło domu. Malec wyznaje, że wcześniej Kminek należał do niego i wabił się Azor.

Gdy rodzice chłopca się rozwiedli, ojciec nie pozwolił zabrać mu ukochanego zwierzaka, ale sam przestał się nim zajmować. Wzruszona opowieścią Zduńska chce zwrócić Kubie przyjaciela, ale Basia gorąco protestuje.

Jednak już po kilku minutach rozmowy z kolegą, dochodzi do wniosku, że pies powinien wrócić do niego. Natomiast Iza przez długi czas nie odpowiada na telefony Marcina.

Gdy w końcu odbiera, Chodakowski próbuje przeprosić za to, że potraktował ją tak instrumentalnie. Lewińska wykrzykuje, że nie chce go znać!

Artykuł pochodzi z kategorii: Rozmaitości

Tele Tydzień

Reklama