Reklama

M jak miłość. Przeszłość Rafała w końcu wychodzi na jaw

Czwartek, 28 maja 2015 (09:30)

Adam obiecuje, że zrobi wszystko, by zapewnić Annie bezpieczeństwo.

Mostowiakowie jadą do Kątków, by poznać wreszcie przeszłość Rafała. W drodze Marek dzwoni do Tomka i prosi go, by dowiedział się czegoś o Gołębiewskim. Po kilku godzinach policjant ustala, że mężczyzna wcale nie siedział w więzieniu. Był za to pacjentem zakładu psychiatrycznego, w którym osadzono go dożywotnio...

Proboszcz z Kątków kieruje Ewę i Marka do Anny, byłej żony Rafała.

Kobieta najpierw nie chce z nimi rozmawiać, ale w końcu opowiada im swą tragiczną historię – gdy mąż dowiedział się, że chce od niego odejść, podpalił dom, a ją próbował uśmiercić. Przestraszony Mostowiak natychmiast telefonuje do Gruszyńskiej i przekazuje jej wstrząsające informacje. Kobieta jest przerażona.

Po powrocie Mostowiaków do Grabiny rodzina i przyjaciele zbierają się w siedlisku na naradę. Podczas niej Adam deklaruje, że zamieszka z Anną w siedlisku, gdyż chce na wszelkie sposoby chronić ukochaną.

Kilka godzin później Gruszyńska odbiera telefon i... słyszy cichy głos Rafała. Dozorca wyznaje, że darzy ją miłością.

Na Deszczową przychodzi Maciek – chłopiec, którym Zduńscy opiekowali się kilka tygodni wcześniej. Jest smutny i przygnębiony. W końcu wyznaje Kindze, że jego tata ma bardzo duże kłopoty. Pożyczył pieniądze z parabanku i teraz ma problem z ich zwrotem.

Przedstawiciele firmy nie chcą słyszeć o żadnej ugodzie i grożą mu poważnymi konsekwencjami. Romanowski może nawet stracić mieszkanie. Obecny przy rozmowie Werner deklaruje, że jako adwokat chętnie za darmo pomoże mężczyźnie. Ostatecznie jednak sprawą ojca Maćka ma się zająć Piotrek.

Po kilku dniach Romanowski znów przyprowadza syna do Zduńskich. Mówi Kindze, że tylko na Deszczowej chłopiec będzie bezpieczny.

Artykuł pochodzi z kategorii: Rozmaitości

Tele Tydzień

Reklama