Reklama

M jak miłość. Tomek boi się o synka

Wtorek, 4 listopada 2014 (12:38)

Wiktor wpada w oko Annie. Joasia dostaje propozycję pracy. Tomek boi się, że Małgosia odbierze mu synka.

W dniu imienin Magda dostaje od ojca kluczyki do jego używanego samochodu. Radość z prezentu schodzi na drugi plan, gdy Marszałkówna czyta w internecie o wypadku Łukasza i Karoliny, w którym zginęła córka Wiktora. Następnie postanawia spotkać się z Żakiem. Zdobywa numer jego komórki...

Filarski wciąż próbuje odzyskać byłą żonę. Tym razem wręcza jej prezent z okazji rocznicy ich ślubu: lampkę nocną. Krystyna boi się reakcji Wojciecha.

Tymczasem Maria przyjeżdża do notariusza na odczytanie testamentu Michała. Na miejscu poznaje George’a, pełnomocnika Małgosi. Okazuje się, że w spadku po bracie Rogowska ma otrzymać aż 457 tysięcy złotych!

Z kolei Joasia, nie mówiąc o tym Tomkowi, jedzie do Warszawy, by śledzić prezesa kasyna. W końcu odważa się do niego podejść i porozmawiać. Mężczyzna proponuje jej, by odpracowała swój dług jako sprzątaczka w kasynie. Tomek zostawia Wojtka pod opieką Maryli i jedzie do Grabiny, by porozmawiać z Barbarą. Po powrocie do stolicy dowiaduje się, że w pracy został zawieszony.

Paweł trzyma kciuki za Magdę, która ubiega się o posadę menedżera w kawiarni Anny. Natomiast Janek próbuje unormować swoje relacje z Olgą, z którą ciągle się kłóci. Zaprasza ją na krótki spacer, podczas którego decyduje się ją... pocałować!

Gruszyńska kontaktuje się z Wiktorem i zaprasza go do swojej kawiarni. Mężczyzna prosi, by spotkali się równo za miesiąc. Do tego czasu Żak zamierza pozałatwiać swoje wszystkie prywatne sprawy.

Dorota decyduje się na przyjazd do Kalet. Na miejscu opowiada córce oraz Tomkowi o spotkaniu z detektywem, którego wynajęła sekta. Opowiada im, że fanatycy są gotowi na wszystko, byleby powstrzymać Asię przed złożeniem zeznań. Chodakowski martwi się, że przy okazji Małgosia zabierze mu synka.

Potem policjant opowiada Asi o swoim związku z Olszewską. Dziewczyna radzi mu, by próbował odzyskać Agnieszkę. Tomek jedzie od razu do ukochanej z bukietem tulipanów. Po chwili Olszewska prosi ukochanego, by uważał na Joasię, nazywając ją złodziejką. Żąda, żeby przestał się z nią spotykać.

Artykuł pochodzi z kategorii: Rozmaitości

Tele Tydzień

Reklama