Reklama

M jak miłość. Wesele i kłopoty Ani

Środa, 25 listopada 2015 (14:32)

W Grabinie weselne przyjęcie, tymczasem w Warszawie Andrzej martwi się dziwnym zachowaniem Ani.

Od pewnego czasu Ewa jest mocno sfrustrowana. W końcu wyznaje Uli, że jako żona czuje się zaniedbywana. Jednym z powodów jej przygnębienia jest to, że Marek dotąd nie urządził ich zaległego wesela.

Dziewczyna postanawia rozwiązać tę sytuację i z pomocą Lucjana oraz Anny organizuje romantyczne przyjęcie w siedlisku. Marek jest mocno zaskoczony, a Ewa... wniebowzięta.

Tymczasem morderca Sebek obserwuje Marcina. Najpierw wypytuje o chłopaka Agnieszkę, z którą rozmawiał pod blokiem, a potem rusza za Chodakowskim i w ten sposób trafia do kancelarii Budzyńskiego.

W tym samym czasie Andrzej stara się dowiedzieć od córki, co tak strasznie ją martwi. Dziewczynka wyznaje w końcu, że boi się o bezpieczeństwo ojca.

Prawnik decyduje się zawieźć Anię na półkolonie. Gdy tam dociera, prosi nauczycielkę plastyki, by zwróciła baczną uwagę na jego córkę. Kilka godzin później, kiedy Budzyński odbiera Anię, Paulina informuje go, że dziewczynka rzeczywiście nieco dziwnie się zachowuje. Andrzej umawia córkę na wizytę u psychologa.

Ponieważ Natalka coraz poważniej myśli o studiowaniu leśnictwa, postanawia odwiedzić Franka w leśniczówce i przyjrzeć się jego codziennej pracy.

Okazuje się, że od pewnego czasu w Grabinie grasuje kłusownik. Leśniczy dostaje sygnały o zwierzętach uwięzionych w sidłach, a Anna opowiada chłopakowi, że kilka dni wcześniej jakiś mężczyzna próbował sprzedać jej dziczyznę. Zarzycki szybko domyśla się, że chodzi o człowieka, który niedawno pracował przy wyrębie drzew.

Razem z Natalką jadą do Marczaka. Franek zapowiada kłusownikowi, że jeśli jeszcze raz usłyszy o rozstawionych wnykach, poinformuje o całej sprawie policję. Mężczyzna nie przejmuje się ostrzeżeniem leśniczego i zleca wspólnikowi, by zastawił kolejne sidła.

W tym samym czasie Ala i Paweł rozpoczynają przygotowania do przeprowadzki do Anglii – finalizują umowę z Pawłem i przekazują Kindze bistro. Jednak przed wyjazdem postanawiają odwiedzić Grabinę.

W czasie ich pobytu dochodzi do poważnej rozmowy między Markiem a Zduńskimi. Mostowiak, który postanowił produkować przetwory i nawiązał współpracę z dużym koncernem, proponuje siostrzeńcowi pracę.

Oferta jest ciekawa, ale wiąże się z półrocznym pobytem w Grabinie. Paweł jest zachwycony, lecz Ala jest temu przeciwna – nie wyobraża sobie, że mogłaby na sześć miesięcy utknąć na wsi.

Artykuł pochodzi z kategorii: Rozmaitości

Tele Tydzień

Reklama