Reklama

M jak miłość. Wesele w Grabinie

Środa, 25 listopada 2015 (14:32)

Miłośnicy sagi rodu Mostowiaków długo na ten moment czekali. Tak samo jak Ewa... Żona Marka marzyła przecież o weselu! Nie spodziewała się jednak, że będzie tak wspaniałe!

Choć trudno w to uwierzyć, od narodzin „M jak miłość” minęło 15 lat. Pierwszy odcinek wyemitowano na antenie telewizyjnej „Dwójki” 4 listopada 2000 roku. Był z nami już wtedy jedyny syn Barbary i Lucjana Mostowiaków, Marek (Kacper Kuszewski).

Różnie toczyły się jego losy. Pamiętamy, że długo uchodził za czarną owcę... Kochał, zdradzał, opłakiwał zmarłą Hankę (Małgorzata Kożuchowska), zakochiwał się na nowo, wreszcie wziął ślub z Ewą (Dominika Kluźniak). Jakoś tylko o weselu zapomniał.

A przecież Ewa nie skąpiła starań, by go do tego ważnego dla każdej pary święta przekonać! Jak dotąd jej to nie wychodziło – bo mąż nie miał czasu, bo zajęty był pracą, bo przestał żonę dostrzegać. Czy to się zmieni? A może sprawę uratuje fortel?

Chytry plan sióstr

Tak naprawdę zaczęło się od rozmowy z Ulą (Iga Krefft). Ewa wyznała pasierbicy, że po kameralnym ślubie w szpitalu chciałaby zatańczyć na własnym weselu! Niech będzie piękne i do białego rana! Szkoda tylko, że mąż nie ma czasu o tym pomyśleć.

– Ciągle gdzieś chodzi, coś załatwia, wesele z dziesięć razy mi obiecał, ale na tym koniec – żali się Ewa. Na szczęście uczynne siostry Mostowiak biorą sprawy w swoje ręce. Jeśli Marek nie ma czasu, one wkroczą do akcji.

Najpierw zadzwonią do cioci Anny (Tamara Arciuch), potem w chytry, a przecież szlachetny plan wtajemniczą Marka. I tak Gruszyńska wkrótce poprosi Ewę, by pomogła jej wybrać suknię ślubną. Ona – zgodzi się, ba, zobaczy, że w siedlisku robi się coraz piękniej za sprawą kolorowych dekoracji!

Kuzynka skłamie, że to próba generalna przed jej weselem z Wernerem (Jacek Kopczyński).

Tylko przymiarki?

Tymczasem niespodziewająca się fortelu Ewa zgodzi się służyć jako... manekin na suknię. Gdy ją założy, Anna poprosi, by szybko pobiegła do ogrodu po aparat: – Gapa ze mnie! Zostawiłam go tam, a warto zrobić zdjęcie. Nie, nie zdejmuj sukienki, leć tak – zachęci Ewę. Jak myślicie, co czeka niespodziewającą się niczego Mostowiakową?

Naj wspanialsza niespodzianka! Na zewnątrz jest już Marek. Elegancki, promiennie uśmiechnięty, z całą rodziną u boku. Czy to wystarczy, by zażegnać kryzys w związku?

Więcej niespodzianek

– Ślicznie wyglądasz! – powie żonie, a potem zaśpiewa jej ulubioną piosenkę, chwyci w ramiona i porwie do tańca. Ewa będzie zachwycona. Zabawa potrwa kilka godzin.

To nie koniec wrażeń... Późnym wieczorem mąż wyzna, że przygotował dla niej coś jeszcze Chcecie wiedzieć, co? Przekonacie się o tym już 16 listopada. Zapraszamy na wspaniały, romantyczny wieczór z Mostowiakami!

Maciej Misiorny

Artykuł pochodzi z kategorii: Rozmaitości

Tele Tydzień

Reklama