Reklama

M jak miłość. Zdrada i rozstanie

Środa, 13 maja 2015 (14:30)

Dwie pary z ulubionego serialu Polaków wkrótce przekonają się, jak kruche bywa szczęście w miłości. Zawsze, kiedy do gry wchodzi „ta trzecia”, na horyzoncie pojawiają się kłopoty. Czy zakochani wyjdą z tego obronną ręką?

Choć z pozoru wydają się szczęśliwi, doszli do momentu, w którym decydują się postawić wszystko na jedną kartę. Związek Andrzeja (Krystian Wieczorek) i Marty (Dominika Ostałowska) zostanie wystawiony na ciężką próbę. Również Agnieszka (Magdalena Walach) zaskoczy swoją decyzją ukochanego Tomka (Andrzej Młynarczyk). Jak dojdzie do tych dramatycznych wydarzeń?

Na ostrzu noża

Przypomnijmy romantyczne sceny z zeszłego tygodnia – kiedy Agnieszka uciekła Robertowi (Marek Szkoda) sprzed ołtarza i skruszona stanęła na progu drzwi Tomka, wydawało się, że szczęśliwe zakończenie jest na wyciągnięcie ręki. Od lat schodzili się i rozstawali, zupełnie jak u Brzechwy żuraw i czapla.

Dlatego jakież będzie zdziwienie Tomka, kiedy po wspólnie spędzonej nocy, pełnej namiętnych uniesień, rano zamiast Agnieszki znajdzie na poduszce pozostawiony przez nią list! – Dla mnie tu już nie ma miejsca. Przepraszam… I dziękuję, że przyjechałeś do Szczecina, dzięki temu nie popełniłam w życiu kolejnego błędu… – policjant przeczyta wyznanie Olszewskiej i po wielu staraniach, by dowiedzieć się, gdzie pojechała, ruszy za nią w pościg.

Kobieta nie będzie skora do słuchania jego argumentów. Chce, by ułożył sobie życie z... Joanną (Barbara Kurdej-Szatan)! – Jeśli po tym wszystkim znowu uciekniesz… To będzie koniec, Agnieszka – zagrozi Chodakowski.

Przyłapani

Z kolei Andrzej zabierze zestresowaną oskarżeniami o fałszowanie dokumentów Sonię (Marta Król) na wycieczkę za miasto. Widać, że doskonale się rozumieją i iskrzy między nimi już od dłuższego czasu. Wspólnym śmiechom nie będzie końca, dlatego po powrocie do Warszawy Sonia wykorzysta nieobecność Marty i zjawi się u mecenasa w domu.

Śmiertelnie chory Andrzej długo nie będzie się opierał wdziękom koleżanki i pozwoli sobie na chwilę zapomnienia. Ich igraszki przerwie... Marta, która za namową ojca postanowi zrobić mężowi niespodziankę i wrócić wcześniej z Grabiny! Budzyński na widok żony wpadnie w panikę. – Marta… Wiem, że wszyscy tak mówią, ale to naprawdę nie tak, jak myślisz… – zacznie się gęsto tłumaczyć, ale kobieta wybiegnie z domu i wróci do swojej bezpiecznej przystani, do Grabiny.

Trudny wybór

Czy Marta podejmie radykalną decyzję o rozwodzie, czy zdecyduje się na małżeńską terapię? Przed nią twardy orzech do zgryzienia, zwłaszcza po tym, jak Sonia wyjawi jej, że Andrzej ma białaczkę!

Artykuł pochodzi z kategorii: Rozmaitości

Tele Tydzień

Reklama