Reklama

Mali giganci. Ostatni pojedynek

Wtorek, 19 maja 2015 (15:30)

To już koniec kontrowersyjnego show z udziałem młodych i bardzo młodych talentów. W ostatnim odcinku zobaczymy ponownie wszystkich uczestników programu.

Trwa dyskusja o etyce i jakości programu „Mali giganci“. To było oczywiste, że po sukcesach dzieci w innych talent show pojawi się program z małymi gwiazdami. Na całym świecie maluchy obecne są na ekranach i to jest proces, którego nie zatrzymamy. Ten program jest po prostu kumulacją naszych lęków, dokąd to wszystko zmierza.

Kiedy jednak spojrzycie na „Małych...” bez emocji, to zobaczycie, że maluchy są świetne, a najbardziej nie radzą sobie tam... dorośli. To oni gubią się w świecie norm dziecięcego świata. Wobec dzieci w telewizji nie można być szczerym w ocenie, bo czujemy się odpowiedzialni za ich reakcje. Dlatego tak trudno jest zrobić z nimi prawdziwy show. Nie zrzucajmy więc winy na „Małych gigantów”, bo zadaniem jego twórców nie jest wychowywanie naszych dzieci, ale zrobienie programu. Po prostu. Odpowiedzialni jesteśmy my, rodzice.

Pierwszego odcinka „Mali giganci” wzbudzali gigantyczne emocje. Jedni byli zachwyceni programem, inni bezlitośnie go krytykowali. Zbyt kategoryczny Wśród przeciwników znalazło się wiele znanych osób. – Za ostra rywalizacja i zbyt kategoryczny finał jak na tak małych ludzi – stwierdziła dziennikarka Hanna Lis. Show ostro oceniła także Agata Młynarska.

– Jak wytłumaczyć, że jedni tak, a inni nie? Niech nikt mi nie mówi, że to jest tylko niewinna zabawa. Moim zdaniem to rozrywka kosztem nieświadomych dzieci. Nie jestem w stanie na to patrzeć – przyznała. Wyjątkowy koniec Mimo krytyki „Mali giganci” mieli trzymilionową widownię. Wszystko wskazuje na to, że powstanie drugi sezon programu. Tymczasem w ostatnim odcinku wystąpią wszyscy mali uczestnicy show.

Na scenie zaprezentuje się 6 wokalistów, 5 duetów tanecznych, jedna solistka oraz mali showmani. Jako pierwsze zobaczymy indywidualne występy maluchów. Jurorzy wybiorą trójkę, która przejdzie do drugiego etapu. Wokaliści zaśpiewają piosenkę „Freedom” George Michaela i ta prezentacja zakończy się wyłonieniem trójki najlepszych. Po występie tancerzy każdy z członków jury wybierze jeden duet, który przejdzie dalej.

W drugim etapie Agnieszka Chylińska z trójki wokalistów wybierze dwójkę, która przejdzie do trzeciego etapu. Wśród tancerzy wyboru dokona Kasia Bujakiewicz. Kuba Wojewódzki zaś zdecyduje, która dwójka maluchów zakwalifikuje się do finału. Po finałowych występach wybrani zostaną najlepszy mały wokalista, tancerz oraz najbardziej uzdolniony maluch-showman.

Za wcześnie

Uważam, że ten program jest bardzo kiepskim pomysłem. Zgodnie z jego formułą uczestniczą w nim i rywalizują ze sobą bardzo małe dzieci, które nie są jeszcze psychicznie dojrzałe i przygotowane na zmierzenie się z ewentualną przegraną. Takim maluchom nie pomoże tłumaczenie: – Nie przejmuj się, nic się nie stało.

One będą się przejmować i przeżywać porażkę, która wywoła w nich większą lub mniejszą traumę. To jeszcze nie jest czas na rywalizację i ostrą walkę. Dzieci w takim wieku powinny być beztroskie, a nie poddawane wyścigowi szczurów w telewizyjnym talent show. Poza tym z zawodowego doświadczenia wiem, iż maluchy nie mają potrzeby konfrontacji i publicznego weryfikowania swoich talentów.

Chcą być bezwarunkowo akceptowane. Zazwyczaj nie lubią być poddawane ocenom. Moim zdaniem „Mali giganci” to program, w którym swoje ambicje – kosztem dzieci – spełniają ich rodzice.

Artykuł pochodzi z kategorii: Rozmaitości

Tele Tydzień

Reklama