Reklama

Moje 600 gramów szczęscia

Piątek, 25 września 2015 (10:32)

Nikt nie jest przygotowany na to, że jego dziecko pojawi się na świecie przed terminem. Jak odnaleźć się w tak trudnej sytuacji?

Dziecko urodzone między 22. a 36. tygodniem ciąży – to właśnie wcześniak. Kiedyś dla malucha był to wyrok, teraz oddziały neonatologiczne są w stanie uratować noworodki, które ważą zaledwie 600 gramów i mieszczą się w dłoni. Serial dokumentalny TVP 2 przełamuje stereotypy, które narosły wokół wcześniactwa. Podnosi także świadomość widzów na temat, który coraz bardziej nas dotyka – co 10. dziecko w Polsce rodzi się przedwcześnie.

Misja i pamiątka

Od poniedziałku do piątku jesteśmy świadkami dramatów i sukcesów na oddziale neonatologii Szpitala Położniczo-Ginekologicznego Ujastek w Krakowie. To jeden z najlepszych szpitali w Polsce dla wcześniaków. Kamera towarzyszy rodzicom od przedwczesnego porodu, przez długi pobyt na oddziale intensywnej terapii, aż do momentu wyjścia ze szpitala i pierwszych tygodni życia poza oddziałem.

Choć wydawać by się mogło, że tak intymne chwile powinny być zarezerwowane dla najbliższych, rodzice zgodzili się pokazać heroiczną walkę swoich kruszynek. Wierzą, że dzięki temu dadzą nadzieję innym parom w sytuacjach, na które nikt nigdy nie jest przygotowany. Jak przyznają, to dla nich także pamiątka. – Kiedyś Wojtuś to obejrzy i będzie wiedział, co nam tutaj zafundował – śmieją się rodzice wcześniaka, który największy kryzys ma już za sobą.

Przekonać do siebie

– Chciałam pokazać coś pięknego i wartościowego. Na oddziale wszystkim jest trudno i ciężko, lekarze robią kawał dobrej roboty – opowiada reżyserka Aneta Kopacz. – Bohaterowie w każdym momencie mogli powiedzieć „stop” albo poprosić o skasowanie materiału.

Media mają złą sławę, więc przez dwa tygodnie udowadniałam, że nie chcę żerować na ich bólu i rozpaczy, tylko chodzi mi o pokazanie ich historii w tym szczególnym momencie. Teraz co dziesiąte dziecko jest wcześniakiem, wkrótce będzie to co dziewiąte, co ósme, a temat stanie się dla nas coraz bliższy – wyjaśnia.

Artykuł pochodzi z kategorii: Rozmaitości

Tele Tydzień

Reklama