Reklama

Niezwykłe rozmowy Anny Dymnej

Czwartek, 5 marca 2015 (13:30)

Jej fundacja „Mimo Wszystko” wspiera kilkaset osób niepełnosprawnych i ciężko chorych w całej Polsce. Prowadzi też ośrodek terapeutyczno-rehabilitacyjny w podkrakowskich Radwanowicach.

– Staram się tak żyć, żeby to miało sens. W tym, co robię, nie ma żadnej świętości. Dobrym człowiekiem może być każdy, bez względu na to, w co wierzy i w jakiej jest partii. Jak umiem, próbuję poprawić czyjś los – wyjaśnia Anna Dymna.

Aktorka w programie „Spotkajmy się” rozmawia z osobami niepełnosprawnymi. Próbuje przełamać społeczne stereotypy i uczulić nas na cierpienie innych. – To chyba moja najtrudniejsza w życiu rola – przyznaje Anna Dymna.

– Niby nic trudnego. Po prostu rozmowa, ale moi rozmówcy opowiadają mi o piekle cierpienia, chwilach ostatecznej rozpaczy, a także o cudach, jakie są ich udziałem. Udowadniają, że póki się oddycha i ma się minutę życia, to jest się szczęściarzem.

Niezapomniana Marysia Wilczurówna, Ania Pawlaczka, Barbara Radziwiłłówna i Marianna z „Siedliska” nie zrezygnowała z aktorstwa, ale film zamieniła na teatralne deski.

– Nie pokazuję się w filmach, bo szkoda mi czasu na role, które mi proponują, a wielu już nie zagram, bo jestem za „dojrzała” – wyjaśnia aktorka.

JBJ

Artykuł pochodzi z kategorii: Rozmaitości

Tele Tydzień

Reklama