Reklama

Polski turniej wypieków: Słodka bitwa

Poniedziałek, 23 września 2013 (10:30)

Kunszt, pomysłowość i odwaga zmierzenia się z osiągnięciami światowego cukiernictwa. Tym wszystkim muszą wykazać się zawodnicy, którzy zgłosili się do drugiej edycji turnieju wypieków. Obserwowaliśmy ich walkę na planie programu.

Dziesięciu cukierników amatorów podjęło się walki na szarlotki, makowce, keksy, wuzetki, strudle i torty. Ten, kto zwycięży, otrzyma tytuł Mistrza Polskich Wypieków.

Prawdziwi pasjonaci

Przyjechali z całej Polski, po to, by zaprezentować swoje umiejętności. Zdjęcia nagrywane były w Szczawnicy, Strzelinku koło Słupska oraz Toruniu. My towarzyszyliśmy zawodnikom na planie właśnie w Toruniu.

– Oglądałam pierwszą edycję turnieju i postanowiłam się zgłosić do programu – wyjaśnia Beata z Katowic. – Na co dzień pracuję w biurze, ale wypieki to moja pasja. Bardzo chciałam się sprawdzić i poznać takich samych pasjonatów. Z podobną motywacją przyjechał do „Polskiego turnieju wypieków” Walenty – farmaceuta z Białegostoku. – Udział w programie to doskonałe doświadczenie, ale nie mam ciśnienia, by zwyciężyć. Nie można działać pod presją, bo wypieki przestaną wychodzić – tłumaczy.

Surowe jury

Uczestników programu, tak jak w pierwszej edycji, surowo oceniają sędziowie, mistrzowie cukiernictwa – Bożena Sikoń i Tomasz Deker.– Poziom jest wyższy niż poprzednio – zdradził nam Tomasz Deker.

– Jestem zadowolony z tego, co robią zawodnicy, ale nic mnie jeszcze nie zaskoczyło. Mniej zasadnicza w ocenach jest para gospodarzy programu, czyli Katarzyna Skrzynecka i Piotr Gąsowski. Trudno się oprzeć – Ciasta są pyszne i wspaniale podane – chwali prowadząca.

– Na szczęście nie jestem łasuchem. Turniejowym słodyczom nie może się natomiast oprzeć Piotr Gąsowski

– Praca w tym programie to przyjemność. Uwielbiam polskie ciasta, najbardziej sernik i szarlotkę – mówi.

JBJ

Artykuł pochodzi z kategorii: Rozmaitości

Tele Tydzień

Reklama