Reklama

Rolnik szuka żony. Fachowcy od choinek

Wtorek, 3 lutego 2015 (12:42)

W specjalnym odcinku kawalerowie podsumowują swój udział w programie i wspominają najważniejsze dla siebie momenty. Opowiadają także, jak świętuje się Boże Narodzenie w ich rodzinnych domach.

Po zakończeniu programu rolnicy cieszą się dużą popularnością. Zbyszek z Tuchlinka w województwie pomorskim cieszy się, że ludzie z okolicy pozytywnie zareagowali na jego udział w programie.

– Gratulują mi odwagi i tego, że mimo różnych trudności poradziłem sobie. Wydaje mi się, że niektórzy z sąsiadów czują się nawet dumni, że znają mnie osobiście. Dostaję także wiadomości na Facebooku, aby pomóc dostać się innym rolnikom do drugiej edycji programu – śmieje się 39-letni rolnik.

Przy świątecznym stole

„Rolnik szuka żony” okazał się hitem jesiennej ramówki TVP, wielu fanów nie może doczekać się nowej edycji. Dla wszystkich tych, którzy zdążyli zatęsknić za kawalerami ze wsi, telewizyjna Jedynka przygotowała specjalny świąteczny odcinek, w którym Marta Manowska przyjrzy się, jak bardzo ich Gwiazdka różni się od tej w mieście.

W czasie, gdy my beztrosko i leniwie spędziliśmy wspólne chwile w gronie rodziny, w gospodarstwie nie można pozwolić sobie na wolne, nawet w święta. – Nie można zaniedbać zwierząt, muszę je karmić przynajmniej dwa razy dziennie – tłumaczy Zbyszek.

– Trzeba zrobić obrządek, mimo, że są święta, wstaję i idę wydoić krowy – wtóruje mu 27-letni Paweł, który niedawno został radnym w gminie Braniewo. Na świątecznym stole królują u niego również oryginalne smaki...

– U nas, oprócz tradycyjnych dań, zawsze jest kompot z suszonych owoców, który przygotowuje mama oraz... pączki z makiem. Z kolei tato dba o to, aby na wigilijnym stole znalazł się kisiel – wyjaśnia mieszkaniec miejscowości Szyleny-Kolonia w warmińsko-mazurskim.

Noworoczne marzenia

Obaj panowie są zgodni co do ulubionego przedświątecznego obowiązku: wybieranie i strojenie choinki – to właśnie ich działka. Oprócz tego na swoje barki biorą... pościg za karpiem. Czego chcieliby sobie życzyć z okazji nadchodzącego nowego roku?

– Aby zwierzęta nie chorowały, dobrze i szybko rosły. Mnie życzą, abym znalazł dobrą żonę i miał dzieci – śmieje się Zbyszek. Jakie zdanie na ten temat ma Paweł? – Zdrowia, bo bez tego nic nie ma. Żeby w gospodarstwie się dobrze wiodło, plony były udane oraz by kolejny rok był lepszy od poprzedniego! – z uśmiechem kończy listę życzeń.

Z kolei my życzymy rolnikom, aby udało im się stworzyć szczęśliwy związek ze swoimi wybrankami – Natalią i Kasią.

NHL

Artykuł pochodzi z kategorii: Rozmaitości

Tele Tydzień

Reklama