Reklama

Spartakus: Wojna potępionych

Czwartek, 15 maja 2014 (13:31)

Lekceważeni przez Rzymian niewolnicy rozbijają kolejne legiony. Spartakus staje na czele sił, które mogą zagrozić istnieniu całego imperium. Nowy sezon serialu to opowieść o zmaganiach na śmierć i życie ogromnych armii.

Rzymianie uważają, że niebo wali im się na głowy. Pogardzani i maltretowani niewolnicy, zwani mówiącymi narzędziami, biorą odwet na swoich ciemiężycielach.

Wódz i polityk

W trzecim sezonie oglądamy Spartakusa (Liam McIntyre) jako wodza i polityka. Sława zwycięstw, jakie odniósł nad regularną armią, sprawia, że dołączają do niego także wolni ludzie, niezadowoleni z panujących w Italii porządków. Ale wciąż dowodzi różnorodnie (zwykle słabo) uzbrojonymi i niezdyscyplinowanymi tłumami, a przeciw sobie ma najlepszych żołnierzy ówczesnego świata.

Musi godzić swoich ambitnych wodzów, hamować niewolników spragnionych krwawego odwetu, myśleć o zaopatrzeniu w żywność i szukaniu sojuszników. W dniach próby Spartakus okaże się przywódcą wielkiego formatu, a nie tylko mistrzem sztuk walki.

Los wskaże skazańców

Przeciwko powstańcom staje jeden z najbogatszych ludzi Rzymu, wybitny polityk i przezorny wódz Marek Krassus (Simon Merrcells). W swoich oddziałach przywraca dyscyplinę, stosując m.in. decymację, czyli skazując na śmierć co dziesiątego, losowo wybranego żołnierza. Bo legionista powinien jego zdaniem bardziej bać się dowódcy niż przeciwnika.

Walka o wszystko

Twórcy serialu musieli nieco uprościć dzieje tej wojny. Dlatego zrezygnowali m.in. z opowieści o wyprawie Spartakusa na północ. Wódz chciał wyprowadzić swoich ludzi za Alpy, gdzie byliby wolni i bezpieczni.

W serialu wypadki szybciej zmierzają do finałowego starcia, w którym obie strony walczą o wszystko. Rozmach serialowej bitwy robi wrażenie. Z historii wiemy, jak tragiczny był los Spartakusa. Ale jego powstanie zachwiało nieludzkim systemem, przeraziło Rzymian i zmusiło ich do stopniowej zmiany traktowania niewolników.

IP

Artykuł pochodzi z kategorii: Rozmaitości

Tele Tydzień

Reklama