Reklama

Wielka moc śmiechu. Dzięki Bogu już weekend - Kabaret Młodych Panów

Środa, 17 kwietnia 2013 (10:03)

– Nie mamy najmniejszych wątpliwości, że śmiech to jedna z najskuteczniejszych terapii. Publiczność często podkreśla, że nasze koncerty pozwalają oderwać się od szarej, smutnej rzeczywistości – przyznają zgodnie satyrycy.

Zdjęcie

/Mat. Prasowe
/Mat. Prasowe

Jakie atrakcje szykujecie podczas występów w programie „Dzięki Bogu już weekend!”?

– Nie chcielibyśmy tego zdradzać, ale możemy uczciwie obiecać, że najbliższy odcinek będzie niezwykle różnorodny i ciekawy (śmiech). Nie tylko dzięki naszemu pojawieniu się na scenie, ale i obecności naszych wspaniałych gości. Występujemy przecież między innymi z Katarzyną Pakosińską, Jerzym Kryszakiem, Ani Mru Mru i kabaretem Smile!

To będzie znakomita okazja, aby się nawzajem czegoś nauczyć. Rywalizacja oczywiście bardzo rozwija, jednak najwięcej pozytywów wynika z dobrej współpracy.

„Dzięki Bogu już weekend” emitowany jest na żywo. To dla Was ułatwienie, przeszkoda czy większy stres?

– Program na żywo to zawsze duże wyzwanie i ogromna odpowiedzialność. Przed samym sobą, stacją, która nam zaufała, a przede wszystkim przed widzami. Dubla, jak to mówią, nie będzie, a to wymaga od nas oraz całej ekipy pełnej koncentracji i maksymalnego zaangażowania.

Z drugiej strony to program kabaretowy, więc zabawna wpadka jest zawsze mile widziana (śmiech).

Co sprawiło, że przyjęliście zaproszenie do tego nowego kabaretowego cyklu?

– Spodobało się nam, że każdy odcinek ma innych gospodarzy i gości, a jednak wspólnie tworzymy całą satyryczną serię. Dzięki temu, wbrew wszystkim malkontentom, możemy pokazać, jak bardzo różnorodna jest polska scena kabaretowa – występ w tym programie jest ku temu najlepszą okazją!

Skupicie się na tematach politycznych czy raczej zajmiecie się sprawami obyczajowymi?

– Największym plusem i atutem programu „Dzięki Bogu już weekend” jest to, że nadawany jest na żywo. Dzięki temu można komentować bieżące sprawy, nie tylko obyczajowe czy te związane z małą lub dużą polityką.

Emisja odcinka, w którym wystąpimy będzie miała miejsce tuż po meczu Polska-Ukraina, możemy więc zdradzić, że poświęcimy trochę czasu również i temu wydarzeniu. Szykujemy także premierowe skecze, a tak zwane „Posiedzenie rządu” w naszym wydaniu będzie miało nieco inny, zaskakujący przebieg.

Czy nasza rzeczywistość, obserwowanie jej, jest dla Was inspirujące przy tworzeniu skeczy?

– Właściwie nie ma dnia, żeby nasi politycy nie dostarczali nam śmiesznych, choć częściej żenujących sytuacji, które później możemy prześmiewać. Najzdrowsze i najbardziej inspirujące jest dla nas jednak uważne obserwowanie rzeczywistości wokół nas.

Trzeba być wyczulonym na proste sprawy, cieszyć się zwykłym dniem z niezwykłymi ludźmi, których spotykamy na swojej drodze. Czasami po prostu kolorujemy irytującą rzeczywistość na różowo i to właśnie będziemy robić w naszych premierowych odcinkach.

Naszym głównym założeniem, ideą fix jest rozbawianie widzów do łez, zarówno tych w studiu, jak i przed telewizorami.

Rozmawiał ARTUR KRASICKI

Zdjęcie

/AKPA POLSKA PRESS Sp.z o.o.
/AKPA POLSKA PRESS Sp.z o.o.

Zdjęcie

Żartowali z naszej reprezentacji przed Euro 2012. Teraz zajmą się m.in. meczem Polska-Ukraina. /Reporter SP.z o.o.
Żartowali z naszej reprezentacji przed Euro 2012. Teraz zajmą się m.in. meczem Polska-Ukraina.
/Reporter SP.z o.o.

Artykuł pochodzi z kategorii: Rozmaitości

Tele Tydzień

Reklama