Reklama

Zbrodnia: Nowy serial z Boczarską i Pazurą

Piątek, 8 sierpnia 2014 (15:52)

Gdy Bałtyk wyrzuca ciało, kończy się urlopowa sielanka na Helu. Bohaterowie nowego serialu muszą zmierzyć się z mroczymi zagadkami z przeszłości, o której chcieli zapomnieć.

Co łączy matkę dwójki dzieci z cierpiącym na nerwicę komisarzem? Dawna znajomość, namiętny romans? Odpowiedź poznamy w październiku, gdy AXN rozpocznie emisję „Zbrodni”.

Plaże, wydmy i bunkry

Twórcy serialu reżyserowanego przez Grega Zglińskiego już od marca poszukiwali atrakcyjnej lokalizacji. Spodobały im się dzikie plaże, wydmy i port w Jastarni oraz ukryte w lasach bunkry z czasów wojny. – W torpedowni warunki były ciężkie. Leżałam niemal na ptasich odchodach. A jutro czekają mnie wielogodzinne zdjęcia w zimnych jeszcze wodach Bałtyku. Tempo zdjęć jest ogromne, nie oszczędzamy się – mówi Magdalena Boczarska, która przed chwilą, pod czujnym okiem operatora Witolda Płóciennika wcielała się w postać Agnieszki Lubczyńskiej. Jej bohaterce na pozór nic nie brakuje, wyszła bogato za mąż za syna znanego mecenasa i wychowuje dwójkę dzieci. Szczęśliwe życie jest jednak iluzją: mąż (Radosław Pazura) to apodyktyczny, skupiony na sobie i swojej karierze egoista, który nie liczy się z otoczeniem. Często reaguje impulsywnie, nieobca jest mu agresja.

Rodzinne kłopoty

– Agnieszka jest uosobieniem kobiecości, to także świetna, nietuzinkowa mama, która całą swoją energię życiową poświęciła wychowaniu – charakteryzuje swoją bohaterkę aktorka. – Nie uważam, by Lubczyński był z gruntu złym człowiekiem. Owszem, jest zazdrosny o żonę, co samo w sobie nie dziwi. Kłopot w tym, w jaki sposób ową zazdrość pokazuje. To wynika z jego nieumiejętności nazwania szczerze swoich problemów. To z kolei rodzi frustrację, miotanie się, szarpanie ze samym sobą – stara się bronić swojego bohatera Radosław Pazura i dodaje, że współpraca z reżyserem układa się perfekcyjnie. – Doskonale wie, o co mu chodzi i potrafi tę wiedzę przekazać. Do tego sprawny realizacyjnie, spokojny, opanowany i konkretny – chwali Grega Zglińskiego aktor.

Punktualny i niezwykle precyzyjny

– Dodam jeszcze, że punktualny i niezwykle precyzyjny, co w serialu kryminalnym jest ważne – mówi Joanna Kulig, grająca młodą policjantkę, która zostaje asystentką komisarza Tomasza Nowińskiego (Wojciech Zieliński). – Jest nadgorliwa, popełnia błędy. Jej szef bardzo jej imponuje i chce się przed nim wykazać – opisuje Monikę Krajewską aktorka.

Czy cierpiący na chroniczną bezsenności komisarz wybaczy jej liczne potknięcia? – Tego zdradzić nie mogę. Powiem tylko, że przygotowując się do roli Nowińskiego wyobrażałem go sobie jako idealistę, który chce zmieniać, naprawiać świat – mówi Wojciech Zieliński.

KRAS

Artykuł pochodzi z kategorii: Rozmaitości

Tele Tydzień

Reklama