Reklama

"Studio weekend" walczy o widzów

Piątek, 12 października 2012 (09:37)

– Staramy się stworzyć atmosferę sprzyjającą rozmowom – Krzysztof Ibisz opisuje swój najnowszy program, w którym partneruje mu... była żona. – Fajny z nas team – zapewnia.

Zdjęcie

Krzysztof Ibisz i Anna Zejdler-Ibisz /  /AKPA
Krzysztof Ibisz i Anna Zejdler-Ibisz
/ /AKPA

Magazyn "Studio weekend" współtworzy Pan z byłą żoną Anną Zejdler-Ibisz. Czyj to był pomysł?
- Nasz duet to był pomysł szefów stacji. Chcą wykorzystać nasze dziennikarskie doświadczenie. Liczą, że stworzymy ciekawy team i program trochę inny niż poranne propozycje konkurencji. 

Zdjęcie

Wśród zapraszanych gości są zespoły startujące w "Must be the music" (na zdj. Letni Chamski Podryw)
/ /AKPA

Długo przekonywał Pan Panią Annę?
- Nie. Bardzo się ucieszyła. Lubimy się, mamy wspólne dziecko i lubimy spędzać ze sobą czas. Spotykając się prywatnie, rozmawiamy o wszystkim - o polityce, trendach, bieżących wydarzeniach. Teraz będziemy robić to wszystko na gruncie zawodowym, w programie.

Program nadawany jest na żywo. Czy po tylu latach pracy ma Pan jeszcze tremę?
- Tremy nie mam, ale w programach na żywo jest takie mobilizujące spięcie. Przyznam, że bardzo je lubię. To zupełnie inny typ pracy, niż dotychczas. "Studio..." nie jest show, tylko programem, w którym tworzymy kameralny, sprzyjający rozmowom klimat.

Jak na pasmo poranne startujecie dość późno.
- Tak, 10:45 to nie jest blady świt (śmiech). Jednak w studiu jesteśmy już o 7 rano. Trzeba się przygotować.

Zdjęcie

W "Studio weekend" znajdzie się miejsce również na porady (na zdj. Krzysztof Ibisz z Dorotą Zawadzką)
/ /AKPA

Czym będą się Państwo kierować przy wyborze tematów?
- Chcielibyśmy pogodzić kilka rzeczy. Będziemy zapraszać gwiazdy związane z poruszaną przez nas tematyką. Porady też będziemy prezentować przez pryzmat osób znanych. Chcemy jednak pokazać ich zwykłe, domowe oblicze. Będziemy też dyskutować o tym, o czym aktualnie rozmawiają nasi widzowie, o czy mówi ulica. 

Mówi Pan o tym z takim entuzjazmem...
- Bo to fajna praca, a jednocześnie wielkie wyzwanie. Inne stacje mają swoje pasma poranne od dawna, my będziemy walczyć o przychylność widzów. Mam nadzieję, że się uda.

Planuje Pan jakieś inne telewizyjne projekty?
- Pracuję nad kilkoma nowymi programami, m.in. rodzajem teleturnieju na temat gwiazd. Ale nie chcę na razie zdradzać szczegółów. Poza tym cały czas nagrywam w Polsat Cafe swój program "Zrozumieć kobietę".

I udało się Panu zrozumieć płeć piękną?
- Nie da się w 100 procentach zrozumieć kobiet. To inna planeta (śmiech). Wydaje mi się jednak, że odkryłem klucz do ich poznania - po prostu umiem uważnie słuchać.

Rozmawiała Joanna Bogiel-Jażdżyk

"Studio weekend", sobota godz. 10:45, Polsat

Artykuł pochodzi z kategorii: Rozrywka

Tele Tydzień

Reklama