Reklama

Szaleństwa karnawałowych nocy

Środa, 28 grudnia 2011 (00:17)

Niebawem sylwester. Można spędzić go przed telewizorem - TVP 2 i Polsat jak zwykle przygotowały koncerty z tej okazji. A można też wyjść poszaleć poza domem. Polscy celebryci podpowiadają, w czym tkwi sekret dobrej zabawy.

Zdjęcie

  Natalia Rybicka, Michał Koterski, Olga Frycz, Łukasz Garlicki /AKPA
  Natalia Rybicka, Michał Koterski, Olga Frycz, Łukasz Garlicki
/AKPA

Sylwester

Oczywiście nie ma przymusu hucznego obchodzenia sylwestra i równie dobrze można potraktować ten wieczór jak każdy inny. A gdyby jednak komuś zachciało się potańczyć, nie ruszając się z domu, to telewizja ochoczo idzie mu z pomocą. Polsat organizuje koncert sylwestrowy we współpracy z Warszawą. W tym roku na scenie na Placu Konstytucji zabraknie zagranicznej gwiazdy. Główną atrakcją ma być występ Maryli Rodowicz, a oprócz niej zagrają m.in. Dżem, Norbi, De Mono, Ania Wyszkoni, Golec uOrkiestra, Natalia Lesz, Bracia, Blue Cafe, Boys, Sylwia Grzeszczak i Liber, Maciej Maleńczuk oraz finaliści obu edycji "Must be the music": zespół Enej, Maciej Czaczyk, Eris Is My Homegirl i Little Breaver.

Zdjęcie

  Monika Brodka zaśpiewa podczas sylwestra we Wrocławiu
/AKPA

Z kolei TVP 2 zaprasza na imprezę sylwestrową do Wrocławia. Tym razem telewizja publiczna oferuje nam nieco ambitniejszą muzykę i - co ważne - graną na żywo. Na wrocławskim Rynku wystąpią m.in. Brodka, Zakopower, Lech Janerka, Urszula Dudziak, Kayah, R.U.T.A., IncarNations, Vavamuffin i oczywiście zwycięzca "The Voice of Poland", Damian Ukeje.

Karnawał

Ale tak naprawdę sylwester to dopiero początek. Wraz z Nowym Rokiem nadejdzie przecież karnawał - czas, w którym zasady obowiązujące w codziennym porządku, można odłożyć do szuflady. Czas balów i domówek, czas mniej lub bardziej szalonych spotkań z przyjaciółmi. Słowem - czas udanej zabawy. A co zrobić, by faktycznie dobrze się bawić? Inspiracji można poszukać w sposobach, o których w styczniowych numerach "Pani" i "Twojego Stylu" opowiedziało kilka znanych osób.

W klubowym tłumie

Jak karnawał to zabawa na całego. Można jak Dominika Gawęda, wokalistka zespołu Blue Cafe, wybrać ekskluzywny klub - obojętne czy będzie to Bedroom w Łodzi, czy Supper Club w Amsterdamie - i bawić się pod czujnym okiem osobistego ochroniarza.

Albo można też śladem Marii Niklińskiej i Natalii Rybickiej poszukać swobodniejszego lokalu. - Zwykle wybieram te bardziej kameralne i spontaniczną akcję w mało zobowiązującym stroju, w niszowym miejscu - zdradza Niklińska. - Unikam już klubów, w których obowiązuje selekcja.

Natalia Rybicka ceni, że w takich właśnie klubach nie trzeba się na nic silić, można przyjść w trampkach, wtopić się w tłum i zatracić się w tańcu.

Obu aktorkom wtóruje Łukasz Garlicki. On też nie przywiązuje wagi do stroju. Liczy się miła atmosfera, brak lansu. A gdy nie ma z kim porozmawiać? - Wtedy najbezpieczniej czuję się za gramofonami. Robię to, co lubię, czyli puszczam muzykę i omijam rozmowy o niczym - przyznaje na łamach "Twojego Stylu".

Klimaty retro

Młodzi ludzie coraz chętniej w zabawie odwołują się do czasów, w których to ich rodzice byli królami parkietu. Jak zapewnia Dorota Szelągowska ten niepowtarzalny klimat panuje jeszcze w Europejskiej na zakopiańskich Krupówkach. - To miejsce nienaruszone przez ząb czasu. Jest wykładzina, która pamięta podeszwy butów Relaks, pani ze złotym zębem, która podaje żołądkową gorzką, i fenomenalny Ricardo, który śpiewa przeboje typu "Parostatkiem w piękny rejs" - zachwyca się dziennikarka.

Olga Frycz z kolei uczestniczy w imprezach organizowanych przez Bractwo Miłośników Tatarka. - Spotkania z tatarem, śledziem, wódeczką odbywają się w miejscach kojarzących się z PRL-em, na przykład w Astorii na Pradze. To dancing. Króluje polska muzyka, zdarza się "Biały miś", "Mydełko Fa".

Podobną atmosferę Michał Koterski odnajduje w domu znajomych na Wybrzeżu. - Przychodzą ich przyjaciele, puszczamy stare przeboje, disco z lat 90. - zwierza się w "Pani". - A najlepsze, że cały czas słuchamy tej samej tandetnej muzyki. Nigdy nam się nie nudzi, bo to część naszych wspomnień.

Do wspomnień odwołuje się także Anna Starmach. Ale są to wspomnienia przywoływane przez... jedzenie. Ono ma zbliżać ludzi. Jak na osobę gotującą w "Dzień Dobry TVN" przystało, Ania za udaną zabawę uznaje tę zorganizowaną przy solidnej kolacji.

Kameralne domówki

A skoro już o pichceniu we własnej kuchni mowa, to stąd już tylko krok do imprez zwanych domówkami. Ten typ zabawy wybiera Łukasz Zagrobelny, upatrując główną jej zaletę w braku kolejek do toalety.

Wszyscy miłośnicy domówek doceniają w nich to, że czują się swobodnie i bawią się tylko w gronie przyjaciół. A jeśli ktoś, podobnie jak Michał Żebrowski, ma dom gdzieś z dala od miasta, to może zorganizować nawet kilkudniowe spotkanie z bliskimi. - Samo przebywanie z nimi jest już wypoczynkiem, a kojarzy mi się z zabawą, ponieważ moi przyjaciele to ludzie obdarzeni szalonym poczuciem humoru - zapewnia w "Pani". Z takimi osobami jest czas i na wspólny obiad, i spacer, na narty i na opiekowanie się dziećmi, a nawet na partię szachów.

Jednak ze wszystkich rozmów jasno wynika, że tak naprawdę nieważne jest, gdzie i jak się bawimy - sekret udanej imprezy tkwi w... doborowym towarzystwie.

Artykuł pochodzi z kategorii: Rozrywka

Reklama