Reklama

Matka, żona i kochanka

Sobota, 10 marca 2012 (13:11)

Dlaczego Laura szuka szczęścia u boku bogatego kochanka? Przecież ma wspaniałą rodzinę! Jej postępowanie budzi oburzenie widzów, ale nie odtwórczyni tej roli. – Ona czuje się samotna i niespełniona – broni jej Ewa Bukowska.

Zdjęcie

Ewa Bukowska na planie serialu "Galeria" /   /AKPA
Ewa Bukowska na planie serialu "Galeria"
/ /AKPA

Laura jest wyrachowana czy zagubiona?

- Jest przedstawicielką klasy średniej, która kiedyś była modelką, a teraz ma swój sklep. Można powiedzieć, że w tym serialu jest matką, żoną i kochanką. To prawda, że zdradza męża. Ale jest wiele powodów tej sytuacji. Przede wszystkim czuje się bardzo samotna i niespełniona. Ma za sobą wieloletnie małżeństwo, ale takie, w którym męża nigdy nie było w domu, bo jest policjantem oddanym swojej pracy. Dzieci już dorastają i nie potrzebują ciągłej uwagi mamy. Myślę, że w tej sytuacji Laura czuje się zdezorientowana i poszukuje jakiejś stabilizacji. 

Cytat

– Mogę zdradzić, że ten romans zakończy się tragicznie...

I dlatego wdała się romans z właścicielem galerii? 

- Tadeusz Woydatt (Tomasz Dedek - przyp. red.) jest mężczyzną, który ma bardzo silną osobowość. Laurze wydawało się, że może się na nim oprzeć i znaleźć pocieszenie, kiedy czuje się samotna. L Tutaj nie chodzi tylko o seks. Ona szuka prawdziwej miłości. Niestety, wybrała złą drogę. Mogę zdradzić, że ten romans zakończy się tragicznie...

Zdjęcie

Prywatnie jest szczęśliwą żoną Marka Bukowskiego. Mają dwóch synów.
/ /AKPA

Prywatnie ma Pani dwóch synów. Matkuje Pani na planie Paulinie Chapko, która gra Pani córkę?

- Jestem daleka od matkowania komukolwiek. Paulina jest już dojrzałą kobietą. Fantastycznie się nam razem pracuje i mamy przyjacielskie relacje.

Większość scen rozgrywa się w centrum handlowym. To miejsce jest znakiem naszych czasów? 

- Brzmi strasznie, ale to prawda. W Warszawie mieszkam niedaleko dużego centrum handlowego. Jeśli mówię, że "idę do miasta", mam na myśli wyjście do tej właśnie galerii. Można tam pójść na zakupy, na obiad, do kina, na fitness. Nie trzeba martwić się korkami ani pogodą, bo w środku panuje zawsze ta sama temperatura. To wygoda sprawia, że ludzie tak lubią centra handlowe.

Zdjęcia kręcone są we Wrocławiu, a mieszka Pani w Warszawie. Nie męczą Panią częste podróże na plan serialu? 

- Pracuję we Wrocławiu na planie "Galerii" i mam kilka zobowiązań związanych z innym filmem. Zazwyczaj przyjeżdżam na kilka dni. Lubię Wrocław. Jest to miasto bardzo ciekawe architektonicznie i kulturalnie. Warszawa jest całkiem inna. Cieszy mnie ta odmiana.

Ale to nie jest Pani pierwszy pobyt we Wrocławiu?

- Już kilka lat temu była tutaj kręcona "Fala zbrodni", w której zagrałam. Wtedy poczułam łagodność Wrocławia. Teraz wróciłam i klimat tego miasta znów odbieram w ten sam sposób. W Warszawie wszystko dzieje się dużo szybciej i bardziej nerwowo. Tutaj, mimo że jestem w pracy, czuję się trochę jak na urlopie.

Rozmawiała Ewa Pokrywa

Artykuł pochodzi z kategorii: Galeria

Tele Tydzień

Reklama